Bielska piłka

Beniaminek chce odbić się od dna. Groń Bujaków wierzy w lepszą wiosnę

today19.02.2026 16:03

Tło
share close

Groń Bujaków to jeden z beniaminków Bielskiej A-Klasy. Mimo solidnego startu trener Bartłomiej Jasiński nie mógł zaliczyć jesiennej kampanii do udanych. Co słychać w Bujakowie? Jak Groń przygotowuje się do rundy rewanżowej? O to zapytaliśmy szkoleniowca drużyny z Bujakowa.

Dobry początek beniaminka

Po awansie do A-Klasy zespół z Bujakowa prezentował się naprawdę solidnie. Pierwsze występy zawodników prowadzonych przez Bartłomieja Jasińskiego w wyższej klasie rozgrywkowej mogły napawać optymizmem i pokazywały, że beniaminek ma potencjał, by zadomowić się na tym poziomie. Z biegiem czasu drużyna wpadła jednak w wyraźny kryzys, a zimową przerwę spędza na 12. miejscu w ligowej tabeli. Jak w Bujakowie wyglądają zimowe przygotowania? Z jakimi problemami kadrowymi mierzy się obecnie zespół i jak przekłada się to na mecze sparingowe?

– Na tę chwilę, po miesiącu zimowej pracy, nie mogę powiedzieć, że frekwencja wygląda dobrze. Solidnie trenuje około sześciu chłopaków. Część zawodników nadal boryka się z kontuzjami – w poprzedniej rundzie była to dla nas prawdziwa plaga. U niektórych przeszkodą jest też codzienność: praca, obowiązki rodzinne itd. Są jednak i tacy, którzy po prostu muszą mocniej zabrać się do treningów.
W takiej sytuacji trudno jest podczas sparingów w pełni realizować założenia taktyczne i powierzone zadania – opowiada trener Jasiński.

Szukają jakości i rywalizacji

Groń Bujaków należy do grona zespołów z naszego regionu, który zgodnie z panującymi trendami utworzył drugą drużynę. Czy taki stan rzeczy pomaga? Jakie ruchy transferowe szykują się w Groniu?

– Jeśli chodzi o nowych zawodników, to cały czas szukamy i staramy się pozyskać nowe twarze, które nie tylko wzmocniłyby zespół sportowo, ale też pobudziły resztę drużyny do jeszcze cięższej pracy. Póki co rozstaliśmy się jedynie z Damianem Markiem. O kilka nazwisk zabiegamy, natomiast na tę chwilę o konkretach nie można jeszcze zbyt wiele powiedzieć – komentuje szkoleniowiec Gronia.

– Czy w obecnej sytuacji pomocna jest druga drużyna? Uważam, że niespecjalnie. Do tego potrzebny jest odpowiedni zasób ludzki – przede wszystkim grono młodych zawodników, którzy w rezerwach mieliby okazję do pierwszej styczności z seniorską piłką, ogrywania się i rywalizacji o miejsce w pierwszym zespole. Byłaby to też szansa dla chłopaków, którzy nie łapią minut w lidze w pierwszej drużynie, żeby w weekend pograli i podtrzymali rytm meczowy.

Walka o utrzymanie

Trudy sezonu mocno dały się we znaki podopiecznym trenera Jasińskiego. Liczne kontuzje, rotacje w składzie i problemy z regularną pracą treningową sprawiły, że beniaminek więcej czasu musi poświęcać na walkę o ligowy byt, niż na realizację ambitniejszych celów. Jakie więc są realne założenia na rundę wiosenną i gdzie – mimo trudnej sytuacji – trener upatruje powodów do optymizmu?

– Celem na ten moment będzie przede wszystkim walka o utrzymanie. Natomiast już w wywiadach z początku sezonu podkreślałem, że stać nas na pierwszą piątkę i nadal podtrzymuję to zdanie. Wiem, jakim dysponuję gronem zawodników i jaki potencjał drzemie w tej drużynie – opowiada trener Jasiński.

– Uważam, że gdyby ta grupa solidnie przepracowała zimę, a do tego ominęły nas kontuzje i urazy, nasza sytuacja wyglądałaby inaczej. Do tego jednak niezbędny jest regularny trening. Jesteśmy w tej lidze w stanie rywalizować z każdym. W poprzedniej rundzie problemem była jednak stabilizacja składu – nie rozegraliśmy chyba dwóch meczów w takim samym zestawieniu. Rotacji było na tyle dużo, że trudno było o wypracowanie automatyzmów w grze. Kadrowo – na papierze – wygląda to naprawdę dobrze. Gdyby 80% tej kadry było optymalnie przygotowane, byłbym spokojny o rundę. Mamy zawodników dobrych, doświadczonych, ogranych w wyższych ligach. Na dziś życzyłbym sobie przede wszystkim wysokiej frekwencji na treningach oraz tego, żeby omijały nas urazy i kontuzje – kończy trener Jasiński.

Pierwszy mecz Gronia w rundzie rewanżowej zaplanowano na 21 marca. Zespół z Bujakowa rozpocznie wiosenne zmagania od wyjazdowego starcia z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie – Sołą Kobiernice.

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Drążek
[email protected]