Region

Pobicie z zazdrości. Trzech młodych mężczyzn z zarzutami

today21.02.2026 12:11

Tło
share close

Suscy kryminalni zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o pobicie 21-latka. Do zdarzenia miało dojść we wtorkowy wieczór w Zawoi. Według ustaleń śledczych, powodem agresji była znajomość pokrzywdzonego z dziewczyną jednego ze sprawców. Cała trójka usłyszała już zarzuty i wkrótce będzie tłumaczyć się przed sądem.

Zgłoszenie w komisariacie

W środę, 18 lutego, do Komisariatu Policji w Makowie Podhalańskim zgłosił się 21-letni mieszkaniec powiatu suskiego. Mężczyzna poinformował funkcjonariuszy, że poprzedniego wieczoru został pobity przez kilku napastników, którzy dodatkowo zabrali mu telefon komórkowy.

Policjanci szybko rozpoczęli czynności i odtworzyli przebieg zdarzeń. Z ustaleń wynika, że do pobicia doszło w Zawoi, dokąd pokrzywdzony pojechał samochodem z trzema młodymi mężczyznami.

Kłótnia zakończona przemocą

W trakcie przejażdżki kierowca zatrzymał pojazd. Wtedy między mężczyznami doszło do sprzeczki. Podejrzani mieli pretensje do 21-latka o jego kontakt z dziewczyną jednego z nich. Słowna wymiana szybko przerodziła się w rękoczyny. Podczas szarpaniny pokrzywdzonemu wypadł telefon komórkowy. Zanim sprawcy odjechali z miejsca zdarzenia, jeden z nich zabrał urządzenie.

Szybkie zatrzymania

Policjanci nie zwlekali. Jeszcze tego samego dnia zatrzymali trzech podejrzanych — mieszkańców powiatu suskiego w wieku 19, 19 i 21 lat. W trakcie przeszukania jednego z 19-latków funkcjonariusze odnaleźli skradziony telefon. Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Suchej Beskidzkiej, gdzie przedstawiono im zarzuty udziału w pobiciu. Za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jeden z 19-latków usłyszał dodatkowo zarzut kradzieży telefonu, również zagrożony karą do 5 lat więzienia.

Dozór i zakaz kontaktu

Prokurator zastosował wobec wszystkich trzech podejrzanych środki zapobiegawcze. Mężczyźni zostali objęci dozorem Policji oraz otrzymali zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym. Śledztwo w sprawie trwa, a ostateczny wymiar kary dla podejrzanych określi sąd.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]