Bielska piłka

Błysnął w Podbeskidziu, zagrał na Euro. Co się z nim dzieje dziś?

today08.04.2026 10:53

Tło
share close

W sezonie 2018/19 występował w barwach I-ligowego Podbeskidzia Bielsko-Biała. Po udanym sezonie pod Klimczokiem przeniósł się do Śląska Wrocław, niedługo później wyjechał do Anglii, a także zadebiutował w reprezentacji Polski. Z orzełkiem na piersi zagrał nawet na Euro 2020 i wydawało się, że jego kariera nabierze rozpędu… Co się dziś dzieje z Przemysławem Płachetą?

W młodym wieku błysnął w Podbeskidziu

Przemysław Płacheta w Bielsku-Białej spędził jedynie rok. Do klubu przeniósł się z Pogoni Siedlce przed kampanią 2018/19. To właśnie pod Klimczokiem skrzydłowy spędził swój pierwszy pełny sezon w Polsce w dorosłym futbolu. Wcześniej w Siedlcach rozegrał jedynie rundę wiosenną, podczas której wystąpił w 11 spotkaniach, strzelając przy tym dwa gole. 

Skrzydłowy już w wieku juniorskim był postrzegany za ogromny talent. Regularnie występował w kadrach młodzieżowych, a w młodym wieku wyjechał także za granicę, gdzie swój piłkarski warsztat szkolił w akademii RB Lipsk. Później przeniósł się do występującego w niższych ligach niemieckim SG Sonnenhof Großaspach. Tam jednak nie przebił się do składu i wrócił do Polski.

Po kilkumiesięcznej przygodzie w Siedlcach przeniósł się do Podbeskidzia. Zaczął spokojnie, jednak z czasem stał się jedną z wiodących postaci I-ligowego wówczas zespołu. Łącznie w barwach Górali wystąpił w 23 spotkaniach ligowych, w których sześciokrotnie wpisywał się na listę strzelców. Bielszczanie zakończyli tę kampanię na 6. lokacie, bez awansu do Ekstraklasy – ten przyszedł dopiero rok później.

Wyjzad do Anglii i epizod w reprezentacji

Płacheta jednak już wtedy za sprawą transferu do Śląska Wrocław uzyskał szansę na występy w najwyższej klasie rozgrywkowej. Niedługo potem pojawiła się oferta z Norwich i młody zawodnik zdecydował się na wyjazd do Anglii. Wraz z nowym klubem zdołał wywalczyć awans do Premier League, a w międzyczasie pojawiło się także pierwsze powołanie do reprezentacji.

W listopadzie 2020 roku zadebiutował z orzełkiem na piersi. Kadra prowadzona przez Jerzego Brzęczka zmierzyła się wówczas towarzysko z Ukrainą. Pod wodzą polskiego selekcjonera wystąpił jeszcze raz – w spotkaniu Ligi Narodów z Holandią, które przelało czarę goryczy i poskutkowało zwolnieniem Brzęczka. Wtedy drużynę narodową przejął Paulo Sousa… 

Portugalczyk nie stawiał już tak ochoczo na byłego zawodnika Podbeskidzia, nie oznacza to jednak, że ten nie dostawał w ogóle szans. Płacheta otrzymał przecież nawet powołanie na Mistrzostwa Europy. Na nich wiele nie pograł, ale zameldował się na murawie w ostatnim, przegranym 2:3 spotkaniu fazy grupowej, w którym Polacy mierzyli się ze Szwecją.

W kolejnych latach jego kariera nieco zwolniła. Licznik występów w kadrze zatrzymał się na siedmiu, a w jego przygodzie klubowej nastała pewna „stagnacja”. Co prawda zmieniał kluby, ale poza krótkim epizodem w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii, niejako utknął na zapleczu tej ligi. Poza Norwich reprezentował także Birmingham, Swansea, a obecnie występuje w barwach Oxford United – przedostatniej drużyny Championship

Czytaj także:

 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]