Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
W Gilowicach trwa od dwóch dni akcja związana z porzuconymi psami, które pojawiły się w rejonie ul. Poręby. Sprawa wzbudziła duże zainteresowanie mieszkańców i mediów społecznościowych, a w działania zaangażowane zostały różne osoby i służby.
Jak relacjonuje wójt gminy Gilowice Krzysztof Okrzesik, informacja o psach pojawiła się przedwczoraj.
– Pracownicy pojechali na miejsce, zrobili zdjęcia i zamieściliśmy informację na naszej stronie internetowej i w mediach społecznościowych gminy, aby sprawdzić, czy ktoś nie poszukuje tych zwierząt – wyjaśnia wójt.
W międzyczasie gmina kontaktowała się ze schroniskiem w Żywcu. Jak tłumaczy wójt, schronisko może przyjąć zwierzęta, jednak nie zajmuje się ich odławianiem w terenie.
W związku z tym rozpoczęto poszukiwanie sposobu na złapanie szczeniąt. Jedna z fundacji zaproponowała wypożyczenie specjalnej klatki do odłowu, jednak wiązało się to z podpisaniem umowy i wpłatą kaucji w wysokości około 2,5 tysiąca złotych.
W tym samym czasie pojawiła się inna propozycja pomocy.
– Zgłosiła się grupa osób lub stowarzyszenie, które zadeklarowało, że pomoże nam te pieski wyłapać bezpłatnie. Dlatego zrezygnowaliśmy z wynajmu klatki – mówi wójt.
Na miejsce przyjechały osoby deklarujące pomoc w odłowieniu psów. Zwierzęta okazały się jednak bardzo płochliwe.
– Najprawdopodobniej są to psy w obcym terenie, więc reagują bardzo nerwowo. Udało się wyłapać trzy z nich, natomiast dwa do tej pory nie zostały odnalezione – tłumaczy wójt.
Klatki do odłowu pozostawiono w terenie na noc, jednak zwierzęta nie weszły do środka. Rano w pobliżu klatek widziano psy, jednak ponownie nie udało się ich złapać.
Osoby prowadzące akcję zapowiedziały kontynuowanie działań w godzinach wieczornych, mówi wójt gminy Gilowice Krzysztof Okrzesik.
play_arrow
Szukają porzuconych psów. Takiej akcji jeszcze tam nie było! Paweł Chudecki
W trakcie działań wczoraj późnym popołudniem i wieczorem, na miejscu pojawili się również strażacy i policjanci. Jak wynika z ustaleń, pierwsze wezwanie do straży pożarnej dotyczyło zgłoszenia o psie, który miał wpaść do studzienki lub przepustu.
Po przyjeździe na miejsce nie potwierdzono jednak takiego zdarzenia. W późniejszym czasie strażacy zostali ponownie wezwani, aby pomóc w oświetleniu terenu podczas poszukiwań zwierząt.
Wójt podkreśla, że gmina nie ma możliwości samodzielnego dysponowania służbami ratowniczymi.
– Nie mam kompetencji, aby zadysponować straż pożarną. Takie decyzje zapadają przez numer alarmowy i stanowisko kierowania – wyjaśnia.
Jak wynika z informacji przekazanych przez strażaków, pierwsze zgłoszenie wpłynęło około godziny 18.00 i dotyczyło sytuacji, w której jedno ze zwierząt miało wpaść do studzienki kanalizacyjnej.
Na miejsce wysłano straż pożarną, jednak po przyjeździe okazało się, że nie ma zwierzęcia uwięzionego w studzience, a psy przemieszczają się w terenie.
Kolejne zgłoszenie miało miejsce około godziny 19.45. Tym razem strażacy zostali wezwani do wsparcia policji prowadzącej działania w terenie, mówi Tomasz Kołodziej z żywieckiej PSP
play_arrow
Szukają porzuconych psów. Takiej akcji jeszcze tam nie było! Paweł Chudecki
Co na miejscu robiła policja? Rzecznik żywieckiej komendy mł. asp. Bogusław Rosa wyjaśnia, że „Policjanci pojawili się na miejscu w związku ze zgłoszoną interwencją – zgodnie z przepisami w sytuacjach dotyczących zwierząt policja co do zasady udziela asysty innym służbom.”
play_arrow
Szukają porzuconych psów. Takiej akcji jeszcze tam nie było! Paweł Chudecki
Według pojawiających się informacji odłowione psy nie trafiły do schroniska w Żywcu. Nie ma także jednoznacznych danych, gdzie obecnie się znajdują. Jednocześnie w internecie pojawiła się dzisiaj rano zbiórka pieniędzy dotycząca zwierząt z tej interwencji. Co ciekawe, zwierzęta miały wg. informacji trafić do schroniska „lepszego niż żywieckie” tymczasem wygląda na to, że są w dyspozycji prywatnych osób, które powołując się na influencerkę Lalunę, wyznaczyły próg zbiórki na 10 tys. zł, które ma być przeznaczone na leczenie psów.
Sprawa wywołała wiele pytań dotyczących organizacji działań związanych z odławianiem bezdomnych zwierząt oraz roli poszczególnych instytucji w takich sytuacjach.
Według władz gminy dalsze działania powinny być prowadzone w spokojniejszy sposób, aby nie płoszyć zwierząt.
– Zwierzęta są bardzo wrażliwe na hałas i ruch. Najlepiej zostawić klatki i pozwolić im samym do nich wejść – dodaje Krzysztof Okrzesik.
Autor:
Paweł Chudecki
[email protected]
Kilka minut gry wstępnej z książkami, które warto przeczytać. Lokalni autorzy, cenione gwiazdy literatury, wciągające historie i tytuły, które na długo zostają w pamięci.
close
Copyright Radio BIELSKO