powiat żywiecki

Seria akcji ratunkowych na Babiej Górze. Trudne warunki i kolejne interwencje GOPR

today16.02.2026 14:27

Tło
share close

Ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR prowadzili kilka działań w rejonie Babiej Góry w połowie lutego. Jedną z akcji na Lodowej Przełęczy opisywaliśmy już wcześniej. Nowe informacje pokazują skalę interwencji z 15 i 16 lutego oraz warunki, w jakich działali ratownicy.

Trzy wyprawy jednego dnia

Zapowiadane załamanie pogody przyniosło opady śniegu, silny wiatr i ograniczoną widoczność. Warunki na szlakach gwałtownie się pogorszyły. W rejonie Babiej Góry ratownicy prowadzili trzy wyprawy ratunkowe.
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło o godz. 9.30 z rejonu Lodowej Przełęczy. O tej akcji na Lodowej Przełęczy informowaliśmy – Wyczerpany turysta utknął w kosodrzewinie. Transgraniczna akcja ratunkowa

Kolejne zgłoszenia w tym samym rejonie

O godz. 14.45 ratownicy otrzymali następne zgłoszenie. Turysta zadzwonił ze schroniska na Markowych Szczawinach. Również stracił orientację w rejonie Lodowej Przełęczy. Ratownicy odnaleźli go w okolicach Kościółka Wschodniego. Zabezpieczyli go termicznie i sprowadzili z asekuracją do schroniska. Następnie przewieźli go do Zawoi Markowej i przekazali zespołowi ratownictwa medycznego. Działania zakończyły się o godz. 18.30.

Nocna akcja w partiach szczytowych

O godz. 22.20 ratownicy otrzymali zgłoszenie o zabłądzeniu turysty w rejonie Pośredniego Grzbietu. Na pomoc wyruszyła szpica z Zawoi Markowej. Ratownicy dojechali quadem na gąsienicach pod Przełęcz Brona, a dalej poruszali się na skiturach. Z Markowych Szczawin wyruszyły kolejne zespoły. Wsparcia udzielili ratownicy z Grupy Podhalańskiej GOPR.
Turysta miał objawy hipotermii. Podczas kontaktu z ratownikami jego telefon miał 1 proc. baterii. Otrzymał polecenie, aby pozostał w miejscu. Po ogrzaniu i udzieleniu pomocy ratownicy sprowadzili go na Markowe Szczawiny. Tam pozostał na nocleg. Działania zakończyły się o godz. 2.30.

Trudne warunki na szlakach

Wszystkie interwencje łączyły trudne warunki pogodowe. Wiatr, śnieg i ograniczona widoczność utrudniały orientację w terenie. Ratownicy podkreślają, że zimą w rejonie Babiej Góry nawet niewielkie problemy mogą szybko się nasilić.

Autor: Robert Fraś