powiat żywiecki

Ponad 50 lat historii regionu. W najnowszym wydaniu m.in. o Grzegorzu Więziku

today24.02.2026 22:17

Tło
share close

„Kalendarz Beskidzki” – kompendium wiedzy o Podbeskidziu

„Kalendarz Beskidzki” ukazuje się od ponad 50 lat i przez ten czas stał się prawdziwą kroniką regionu. To publikacja dokumentująca historię Podbeskidzia, sylwetki wybitnych mieszkańców oraz wydarzenia, które miały wpływ na to, kim dziś jesteśmy jako lokalna społeczność.

Początkowo wydawany przez Towarzystwo Miłośników Ziemi Bielsko-Bialskiej, od czterech lat przygotowywany jest przez Towarzystwo Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia

„Z tej ziemi” – historie ludzi i miejsc

Ostatnie wydania tworzą cykl „Z tej ziemi”. Inspiracją dla szerokiego, geograficznego spojrzenia był śp. Władysław Czaja – pierwszy redaktor naczelny „Kalendarza Beskidzkiego”, urodzony w Boguminie. Traktował on Beskidy Zachodnie – od Ostrawicy po Skawę – jako wspólną przestrzeń kulturową, łączącą Śląsk Cieszyński, Żywiecczyznę i Podbeskidzie.

W najnowszym numerze szczególne miejsce zajmują sylwetki osób, które odeszły w ostatnich latach. Jak podkreśla redaktor naczelny „Kalendarza” Jan Picheta, niemal połowa tekstów poświęcona jest wybitnym postaciom regionu – to świadome działanie mające zachować pamięć o ludziach, którzy odcisnęli trwały ślad w historii lokalnej społeczności.

  • cover play_arrow

    Ponad 50 lat historii regionu. W najnowszym wydaniu m.in. o Grzegorzu Więziku Paweł Chudecki

Grzegorz Więzik – legenda Podbeskidzia i Łodygowic

We wtorkowy wieczór, w sali GOK w Łodygowicach, odbyła się promocja rocznika, połączona z debatą dotyczącą amatorskiego ruchu teatralnego z udziałem Judyty Dobek i Eugeniusza Jachyma. Wcześniej zebrani obejrzeli fragmenty spektaklu „Igraszki z Diabłem” w wykonaniu takiego właśnie teatru działającego w Łodygowicach. 

Jednym z bohaterów tegorocznego wydania jest Grzegorz Więzik – wybitny piłkarz związany z Łodygowicami i Podbeskidziem, zatem nie zabrakło też wspomnienia jego osoby.

Więzik zaczynał grę w LZS Słowian Łodygowice, później  trafił do bielskiej Stali, występował m.in. w Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski, Rekordzie Bielsko-Biała i klubach zagranicznych. Był zawodnikiem olimpijskiej reprezentacji Polski, a w sezonie 1989/90 w barwach FC Kaiserslautern, wystąpił w trzech spotkaniach Bundesligi, zdobywając z klubem Puchar Niemiec. Był liderem, który – jak wspominają jego koledzy – potrafił wziąć odpowiedzialność za drużynę zarówno na boisku, jak i poza nim. To m.in. dzięki niemu Podbeskidzie Bielsko-Biała awansowało z ligi okręgowej na zaplecze ekstraklasy. W futsalu, jak wspominał Jan Picheta, zdobył dla Rekordu 41 bramek w trzy sezony, łącząc grę na dużym i małym boisku – co w tamtych czasach było rzadkością.

Wspominany jest jako charyzmatyczny lider i wzór dla młodych zawodników. Jego historia to przykład drogi „z tej ziemi” – od lokalnego klubu po najwyższe poziomy rozgrywek.

Pamięć jako wspólny obowiązek

Twórcy „Kalendarza Beskidzkiego” podkreślają, że publikacja nie jest jedynie zbiorem tekstów historycznych. To forma utrwalania pamięci o ludziach, którzy współtworzyli tożsamość regionu.

Ponad pół wieku tradycji pokazuje, że Podbeskidzie ma bogatą historię i wiele fascynujących osobowości, a „Kalendarz Beskidzki” pozostaje jednym z najważniejszych wydawnictw dokumentujących dzieje tej małej ojczyzny.

Autor: Zdjęcie autora Paweł Chudecki
[email protected]