Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Kierowcy, którzy zostawiają auta na kęckim rynku na cały dzień, mogą wkrótce spotkać się ze strażą miejską. Burmistrz zapowiedział częstsze kontrole godzinnego limitu. Docelowo parkowanie w centrum ma być płatne.
Na płycie rynku w Kętach można dziś parkować za darmo przez godzinę. Wielu kierowców nie przestrzega tego limitu. Burmistrz Kęt Marcin Śliwa zapowiedział, że gmina przeanalizuje monitoring w tym rejonie. Straż miejska ma częściej sprawdzać, jak długo stoją samochody.
– Spróbujemy zorganizować to w taki sposób, aby straż miejska częściej się pojawiała i zaglądała do monitoringu, bo rzeczywiście jest tam oznakowanie, że do godziny jest ten parking – zapowiedział burmistrz Marcin Śliwa.
Sprawę na sesji poruszyła radna Agnieszka Mejza-Kanik. Od początku kadencji zabiega o parkomaty na dwóch parkingach w ścisłym centrum, po północnej i południowej stronie rynku. Jej zdaniem miejsca blokują kierowcy, którzy stoją tam przez cały dzień.
– Są osoby, które wiedzą, że jak mogą, to stoją cały dzień. Od dziewiątej do siedemnastej, przez wszystkie godziny otwarcia sklepów – mówiła radna Agnieszka Mejza-Kanik.
Radna zaproponowała opłaty, które wymusiłyby rotację aut.
– Przyjeżdżam, pierwsze pół godziny mogłoby być bezpłatne, potem płacę dwa złote za godzinę. Nie mówimy tu o wysokich stawkach, ale o symbolicznych – tłumaczyła radna Agnieszka Mejza-Kanik.
play_arrow
Parkomaty na rynku? Burmistrz: tak, ale symbolicznie Robert Fraś
Liczy na to, że parkomaty uda się wpisać jeszcze do tegorocznego budżetu.
Burmistrz Marcin Śliwa przyznał, że parkowanie na rynku to problem. Zgodził się też z pomysłem opłat w przyszłości.
– Zgadzam się z tym, że taki parking w ścisłym centrum powinien być w jakiś sposób płatny. Na pewno nie tak drogi jak w dużych miastach, tylko symbolicznie, żeby wymusić rotację samochodów – powiedział burmistrz Marcin Śliwa.
play_arrow
Parkomaty na rynku? Burmistrz: tak, ale symbolicznie Robert Fraś
Burmistrz nie podał jednak terminu. Większe zmiany w centrum chce oprzeć na analizach ruchu. Gmina zamierza w tym roku ogłosić przetarg na koncepcję zmiany układu komunikacyjnego wokół rynku, razem z pomiarami natężenia ruchu.
Burmistrz przyznał, że gmina stoi przed trudnym zadaniem. Chce ograniczyć ruch samochodów w centrum, a jednocześnie przyciągnąć tam klientów.
– Jeden specjalista od ruchu powiedział mi, że chcemy mieć ciastko i zjeść ciastko. Czyli wyprowadzić ruch z centrum, a jednocześnie, żeby pojawili się ludzie – mówił burmistrz Marcin Śliwa.
Jako przykład podał letnie koncerty na rynku. Jego zdaniem to miejsce ma duży potencjał do takich imprez, ale przeszkadza hałas samochodów. Burmistrz zdradził, że ma pomysły na reorganizację centrum. Nie chciał ich jednak ujawniać przed rozmowami ze specjalistami.
Radna Agnieszka Mejza-Kanik zwróciła uwagę, że w centrum znów otwierają się nowe lokale. Ostatnio w trzech pustych miejscach pojawiły się butiki z odzieżą damską. Wcześniej działalność w tym rejonie, jak mówiła, umierała. Rotacja aut ma pomóc klientom, którzy chcą na chwilę wpaść do sklepu, bawialni czy pizzerii.
Burmistrz przyznał, że firmy w ścisłym centrum potrzebują klientów. Według niego właśnie temu ma służyć symboliczna opłata.
Problem dotyczy też mieszkańców, którzy przyjeżdżają do urzędu. Radna Magdalena Boba zauważyła, że na rynku są tylko dwa pasy miejsc parkingowych.
– Krążę, krążę i krążę. Czasem wykrążę, a czasem nie. Odpuszczam i przyjeżdżam za godzinę – mówiła radna Magdalena Boba.
Burmistrz przypomniał o dwóch parkingach Park&Ride przy ulicy Sienkiewicza. Stamtąd do urzędu można dojść pieszo ulicą Kościuszki. Radna odpowiedziała, że przy dzisiejszym tempie życia wszyscy chcą załatwiać sprawy szybko.
Padło też pytanie, czy na rynku parkują urzędnicy. Burmistrz zaprzeczył. Wyjaśnił, że pracownicy korzystają z miejsc pod urzędem, a pozostałe miejsca zajmują interesanci wydziału komunikacji, biura dowodów i urzędu stanu cywilnego.
– Zapewniam, na płycie rynku nie ma takiej możliwości, żeby urzędnik parkował. Jeden spróbował ostatnio i się przekonał – powiedział burmistrz Marcin Śliwa.
Autor:
Robert Fraś
[email protected]
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO