powiat oświęcimski

Auto uderzyło w drzewo. Kierowca trafił do szpitala

today07.10.2026 11:04

Tło
share close

Nagłe zasłabnięcie podczas jazdy doprowadziło do groźnego zdarzenia w Kętach. 68-letni kierowca Toyoty stracił panowanie nad samochodem, zjechał z jezdni i uderzył w drzewo. 

Samochód wypadł z drogi na łuku

Do zdarzenia doszło we wtorek, 7 października, około godziny 13.30 na ulicy Żeromskiego. Na miejsce skierowano służby ratunkowe.

Jak ustalili policjanci, 68-letni mieszkaniec gminy Kęty na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał poza jezdnię, a następnie uderzył w jedno z drzew w lesie, który rośnie w opisywanym miejscu.

Kierowca był przytomny. Doznał urazu brzucha i został przewieziony do szpitala na dalsze leczenie.

Policja ustaliła przyczynę

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że przyczyną utraty panowania nad samochodem było zasłabnięcie kierowcy. 

Policja zwraca również uwagę na właściwą reakcję świadków zdarzenia. Osoby znajdujące się w pobliżu szybko powiadomiły służby i udzieliły pomocy rannemu 68-latkowi jeszcze przed przyjazdem ratowników.

KPP Oświęcim. Wypadek Kęty Żeromskiego 2

Złe samopoczucie za kierownicą? Nie jedź dalej

Takie zdarzenia pokazują, jak niebezpieczne może być nagłe pogorszenie stanu zdrowia podczas prowadzenia samochodu. Kierowca, który czuje osłabienie, zawroty głowy, duszność, zaburzenia widzenia czy objawy zbliżającego się omdlenia, nie powinien próbować kontynuować jazdy za wszelką cenę.

Najbezpieczniej możliwie szybko zjechać w bezpieczne miejsce, zatrzymać pojazd i poprosić o pomoc. Jeśli objawy są silne lub stan kierowcy szybko się pogarsza, należy wezwać służby ratunkowe.

Nie warto także lekceważyć powtarzających się zasłabnięć. Ich przyczyna może być błaha, ale może też wymagać diagnostyki lekarskiej. Ma to szczególne znaczenie w przypadku osób, które regularnie prowadzą samochód.

Świadek może pomóc jeszcze przed przyjazdem ratowników

Jeżeli kierowca po zdarzeniu jest nieprzytomny lub nie reaguje, najważniejsze jest szybkie wezwanie pomocy pod numerem 112 i sprawdzenie oddechu. Trzeba przy tym pamiętać o własnym bezpieczeństwie i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia.

W wielu przypadkach to właśnie reakcja świadków w pierwszych minutach po wypadku ma ogromne znaczenie dla dalszego przebiegu akcji ratunkowej.

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]