powiat bielski

Mija rok od zaginięcia Karoliny Wróbel z Czechowic-Dziedzic

today03.01.2026 06:12

Tło
share close

Dziś mija dokładnie rok od zaginięcia Karoliny Wróbel z Czechowic-Dziedzic. 3 stycznia 2025 roku kobieta była widziana po raz ostatni. Mimo szeroko zakrojonych działań poszukiwawczych i śledczych, jej los pozostaje nieznany. Sprawa wciąż jest prowadzona przez organy ścigania, a rodzina nie ustaje w poszukiwaniu prawdy.

Jak podkreślają bliscy zaginionej, czas nie przynosi ukojenia. Wręcz przeciwnie – brak odpowiedzi i niepewność narastają z każdym kolejnym miesiącem.

Rodzina: „Każdy dzień bez Karoliny to kolejny dzień w półmroku”

Siostra zaginionej, Daria Skoczylas, mówi wprost o życiu w stanie ciągłego zawieszenia. „Minął rok, a ja wciąż łapię się na tym, że patrzę na telefon i czekam na wiadomość: ‘Daria, wracam’. Każdy dzień bez Karoliny to dla nas kolejny dzień w półmroku – bez odpowiedzi, bez spokoju, bez zakończenia.

Jednocześnie apeluje o zaprzestanie spekulacji i plotek oraz o przekazywanie wszelkich informacji, nawet anonimowo. „Jeśli ktoś wie cokolwiek – niech przestanie milczeć. To nie jest ‘ciekawa historia’, to jest życie mojej siostry i jej dzieci, które od roku żyją w pustce. Najgorsze są plotki i mądrzenie się z boku. My nie żyjemy teoriami- my żyjemy bólem i nadzieją. I prosimy o jedno: o prawdę. Przypominam mój adres mailowy na który można wysyłać wszystkie informacje, zapewniamy anonimowość: [email protected]”.

Ojciec Karoliny: „Dopóki nie ma pewności, dopóty jest nadzieja”

Ojciec zaginionej, Piotr Wróbel, podkreśla, że rodzina wciąż żyje nadzieją, choć każdy dzień bez odpowiedzi jest ogromnym obciążeniem. „Jako ojciec nie potrafię pogodzić się z ciszą. Rok temu świat nam się zatrzymał. I ja dalej wierzę, że Karolina żyje – bo dopóki nie ma pewności, dopóty jest nadzieja. Proszę każdego, kto był wtedy w okolicy, kto widział cokolwiek nietypowego – zgłoście to. Nawet drobiazg po roku może stać się przełomem. Najbardziej boli mnie to, że dzieci Karoliny rosną w pytaniu: ‘gdzie jest mama?’. Tego nie da się wytłumaczyć, z tym trzeba żyć, a to jest najcięższe.

Poszukiwania i działania służb – sprawa nie została zamknięta

W 2025 roku służby prowadziły działania poszukiwawcze, m.in. w rejonie stawu Błaskowiec w Czechowicach-Dziedzicach. Niestety, nie doprowadziły one do przełomu w sprawie.

Komunikat płynący z prokuratury prowadzącej śledztwo jest lakoniczny.
Czynności śledztwa trwają. Więcej ze względu na dobro postępowania powiedzieć nie mogę – mówi nam prokurator Aleksander Duda, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Zaznacza, że w sprawie nadal jedna osoba ma status podejrzanego.

Koordynator zespołu detektywów i dziennikarzy śledczych, Dawid Burzacki, podkreśla, że po roku kluczowe znaczenie ma rzetelność i oddzielenie faktów od domysłów. „Po roku ta sprawa nadal wymaga zimnej głowy i gorącego serca, bo tu stawką jest prawda i człowiek. Analizujemy każdy wątek i prosimy: jeśli ktoś ma informację, niech ją przekaże, nawet anonimowo, od tego zależą kolejne decyzje procesowe.

Jak dodaje, sprawa wciąż pozostaje aktywna operacyjnie. „Dla opinii publicznej może wyglądać to tak, że w sprawie nic się nie dzieje, ale zapewniam, że dzieje się bardzo dużo. Praca operacyjna i wykrywcza policji często odbywa się w ciszy i tzw. tle.”

Zespół detektywów: „Każdy sygnał jest weryfikowany”

Detektyw Ewelina Tomaszek zaznacza, że ze względu na dobro rodziny i toczące się postępowanie nie wszystkie informacje mogą być ujawniane. „Po roku ta sprawa wciąż jest ‘żywa’ i każdy sygnał jest weryfikowany. W tej sprawie łatwo o emocje i domysły, ale my trzymamy się faktów.

Zespół, w którym pracuje także m.in. Anna Trojanowska oraz adwokat Jarosław Kowalewski, korzysta z doświadczeń zdobytych przy innych głośnych sprawach zaginięć.

Patryk B.: „Nie zabiłem Karoliny”

6 października 2025 roku prokuratura uchyliła tymczasowy areszt wobec Patryka B., stosując wobec niego środki wolnościowe, w tym dozór policji i zakaz opuszczania kraju.

Po wyjściu z aresztu Patryk B. w rozmowie z „Dziennikiem Śledczym” oświadczył: „Nie zabiłem Karoliny. Zresztą ja sam nie wierzę w to, że ona nie żyje. Będąc na moim miejscu, każdy by się przyznał. Nie chcę i nie mogę teraz mówić o szczegółach, ale kiedyś prawda ujrzy światło dziennie.

Apel po roku – jeden szczegół może zmienić wszystko

Rodzina Karoliny Wróbel oraz osoby zaangażowane w poszukiwania po raz kolejny apelują do wszystkich, którzy mogą posiadać jakiekolwiek informacje. Nawet pozornie nieistotny szczegół po roku może okazać się kluczowy dla dalszego toku śledztwa.

Autor: Izabela Janoszek