Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
O pilne zwołanie posiedzenia Rady do spraw Opieki nad Zwierzętami zwróciła się do kierownictwa tego organu doradczego, działającego przy prezydencie Bielska-Białej, Fundacja Psia Ekipa.
Zdaniem bielskiej fundacji, w ostatnich dniach dochodzi do licznych przypadków znęcania się nad zwierzętami.
Psom nie jest bowiem zapewniana – gwarantowana ustawą – ochrona przed mrozem. Wiele czworonogów jest przetrzymanych, przez niemal całą dobę, na uwięzi przy budach lub w kojcach. Drastycznych przykładów nie brakuje.
– Byliśmy w sobotę na interwencji w Ligocie, gdzie malutkie, około 6-kilogramowe zwierzę w typie psa pekińczyka trzymane jest na stałe drodzy Państwo, w kojcu! To zwierzę tam żyje, jest wyprowadzane na spacer i właściciele uważają że ich opieka jest cudowna i wystarczająca. Po naszej interwencji kobieta wzięła tego psa na ręce, dotknęła jego łap i to zwierzę zaczęło piszczeć z bólu – opowiada Joanna Kraj.
play_arrow
Psy marzną w kojcach. Psia Ekipa domaga się pilnego posiedzenia rady przy prezydencie miasta Izabela Janoszek
Ustawa o ochronie zwierząt, jak podkreśla szefowa Psiej Ekipy, mówi jasno: zwierzę w niekorzystnych warunkach atmosferycznych ma mieć zapewnione pomieszczenie, które ochroni go, na przykład, w czasie mrozu. Przy czym, co istotne, buda nie jest pomieszczeniem w rozumieniu ustawy!
Kiedy więc temperatura spada, tak jak w ostatnich dniach, do około 10 stopni Celsjusza poniżej zera, powinniśmy swoje zwierzę, przynajmniej na noc zabrać do domu, ciepłej piwnicy, czy garażu. Jakiegokolwiek pomieszczenia, w którym nie będzie cierpiało z powodu mrozu. O ryzyku odmrożenia psich łap czy zamarznięcia psa, nawet nie wspominając.
Tymczasem przykładów braku empatii względem zwierząt, a także nieposzanowanie prawa (ustawa o ochronie zwierząt) jest wiele. Oto kolejny z Międzyrzecza, w którym Psia Ekipa po raz pierwszy interweniowała już w lipcu. Tam, na jednej z posesji, pies wegetuje na tyłach domostwa, z dala od ludzi, na polach…
– Zwierzę tam było uwięzione i jest nadal w małym kojcu. Duży pies, mały kojec, duża buda więc ta przestrzeń do tego, żeby to zwierzę w ogóle jakkolwiek mogło pobudzić nawet krążenie w mrozy jest żadna. Ten pies wegetuje żyjąc. Stojąc na budzie i kwiląc, płacząc właściwie, jak tylko widzi na horyzoncie człowieka. Pragnie uwagi, pragnie kontaktu, pragnie wybiegania – argumentuje Joanna Kraj.
play_arrow
Psy marzną w kojcach. Psia Ekipa domaga się pilnego posiedzenia rady przy prezydencie miasta Izabela Janoszek
Właściciel psa deklaruje, że wychodzi ze swoim czworonogiem na spacer. – Dobrze, jeżeli jest to godzina… Ale gdzie są pozostałe 23 godziny? Po co mu ten pies, skoro nawet nie ma ogrodzenia, żeby to zwierzę mogło swobodnie się wybiegać? – odpowiada wolontariuszka.
W związku z tym, że kojec był też nieposprzątany, pies żyje we własnych odchodach, a to nie była pierwsza interwencja w tym miejscu, Psia Ekipa wezwała na miejsce policję. Policjanci zadzwonili z kolei do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Bielsku-Białej.
Niestety, wizyty przedstawicieli tych instytucji w żaden sposób nie wpłynęły na poprawę losu czworonoga. Jak relacjonuje Joanna Kraj, przedstawicielka PIW nie wydała żadnych zaleceń „opiekunowi” psa. Natomiast pouczenia zastosowane przez policję, nie przyniosły pożądanego skutku.
Policjanci zapewniają, że nie są obojętni na krzywdę i cierpienie zwierząt.
– Nie będziemy tolerować okrucieństwa wobec zwierząt, w szczególności lekkomyślności w okresie mrozów i niskich temperatur, kiedy zwierzęta mogą doznawać dodatkowych cierpień związanych z trudnymi warunkami atmosferycznymi – przekonuje zapytamy o działania mundurowych względem zwierząt oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej, podkom. Sławomir Kocur.
– Dysponujemy odpowiednimi instrumentami prawnymi, z których korzystamy w zależności od charakteru sprawy — począwszy od nakładania mandatów karnych, aż po sporządzanie wniosków o ukaranie do sądu w poważniejszych przypadkach. To sąd rozstrzyga wówczas kwestię niewłaściwej opieki nad zwierzętami. Przepisy ustawy jasno penalizują także okrucieństwo wobec zwierząt. Do ochrony ich praw podchodzimy z taką samą stanowczością i rzetelnością, jak do wszystkich innych czynności ujętych w obowiązujących przepisach prawa – zapewnia rzecznik bielskich policjantów.
Pozostaje wierzyć, że funkcjonariuszom policji nie zabraknie chęci i determinacji w egzekwowaniu obowiązującego przecież prawa.
W przypadku znęcania się nad zwierzętami, kiedy nie jest im zapewniana ochrona przed mrozem, policjanci mogą ukarać opiekunów mandatami, a także skierować wniosek o ich ukaranie do sądu. Właścicielom znęcającym się nad zwierzętami, a zarazem łamiącym ustawę o ochronie zwierząt, grozi nawet kara pozbawienia wolności do lat 3 (w szczególnie drastycznych przypadkach do lat 5).

Ostatnio widzieliśmy wzruszające sceny z krakowskiego schroniska dla zwierząt bezdomnych, gdzie ustawiła się kolejka mieszkańców chcących zabrać czworonogi – na okres mrozu – do swoich domów. W Bielsku-Białej, takie okresowe zabieranie zwierząt nie jest możliwe.
Jednak psy w bielskim schronisku, w czasie mrozów, nie przebywają jak ten mały piesek w Ligocie, czy większy psiak w Międzyrzeczu w kojcach, tylko w ogrzewanych pomieszczeniach, w których jest ciepło i sucho.
– I widzicie Państwo, da się. Da się naprawdę tym zwierzętom stworzyć takie warunki humanitarne – mówi Joanna Kraj, która tym jak wygląda opieka nad zwierzętami w bielskiej placówce jest zbudowana. Niestety po wizycie w schronisku, przyszło jej pojechać na interwencje na teren prywatnych posesji…
– Widziałyśmy psy zrezygnowane, zmarznięte i trzęsące się. Tylko że to nie były bezdomne psy ze schroniska, to były psy właścicielskie! – podsumowuje szefowa Fundacji Psia Ekipa. I ta konkluzja brzmi jak oskarżenie, względem nas – z założenia „opiekunów” zależnych od nas czworonogów.

P.S. Nie wiem ile jest psów w naszym regionie. Zakładam, że są ich, co najmniej, dziesiątki tysięcy. A ile osób poświęca swój wolny czas, energię i tak ceniony przez nas „święty spokój”, by zareagować na zgłoszenie i sprawdzić na miejscu, czy nie dochodzi do znęcania się nad psami? Uwaga! Na terenie Bielska-Białej, powiatu bielskiego i częściowo również cieszyńskiego, są to 4 osoby z dwóch organizacji działających na rzec zwierząt.
Dlatego, w przypadku, kiedy mamy uzasadnione podejrzenie, że na przykład na sąsiedniej posesji może dochodzić do znęcania się nad zwierzęciem, najpierw dzwońmy pod numer alarmowy 112.
Autor: Izabela Janoszek
Kilka minut gry wstępnej z książkami, które warto przeczytać. Lokalni autorzy, cenione gwiazdy literatury, wciągające historie i tytuły, które na długo zostają w pamięci.
close
Copyright Radio BIELSKO