Bielsko-Biała

Prawie przejechał policjanta. Z automatu stracił prawko

today09.02.2026 13:12

Tło
share close

W piątkowy wieczór policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej prowadzili kontrolę prędkości na ulicy Bystrzańskiej. W trakcie działań zmierzyli prędkość jednego z pojazdów, który w miejscu z ograniczeniem do 50 km/h jechał aż 100 km/h. Za kierownicą siedział 25-letni mieszkaniec Buczkowic. Jak się okazało, znaczne przekroczenie prędkości było dopiero początkiem poważnych problemów.

Policjant musiał uskoczyć z drogi

Gdy funkcjonariusz znajdujący się na jezdni wydał kierowcy polecenie do zatrzymania, ten zamiast zwolnić – gwałtownie przyspieszył. Charakterystyczny dźwięk wchodzącego na wysokie obroty silnika był wyraźnie słyszalny także dla drugiego policjanta stojącego na poboczu.

Funkcjonariusz wydający sygnał do zatrzymania musiał natychmiast odskoczyć na sąsiedni pas ruchu, aby uniknąć potrącenia. Kierujący zatrzymał pojazd dopiero kilkadziesiąt metrów dalej. Jak podkreślają policjanci, sytuacja jednoznacznie wskazywała na brak panowania nad pojazdem przy tej prędkości. Zdarzenie miało miejsce w terenie zabudowanym, na dobrze oświetlonej drodze, co dodatkowo potęguje skalę nieodpowiedzialności kierowcy.

Sprawa trafi do sądu

W związku z rażącym naruszeniem zasad bezpieczeństwa funkcjonariusze zastosowali art. 178d Kodeksu karnego, dotyczący prowadzenia pojazdu w sposób stwarzający bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. To stosunkowo nowa regulacja, wprowadzona po serii tragicznych wypadków spowodowanych przez kierowców lekceważących przepisy.

Policjanci sporządzili pełną dokumentację, która trafi do sądu. To on zdecyduje o dalszych konsekwencjach wobec 25-latka. Niezależnie od tego, jego prawo jazdy zostało już elektronicznie zatrzymane. Na szczęście w wyniku tego zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Policja po raz kolejny apeluje do kierowców o rozsądek i przestrzeganie ograniczeń prędkości, podkreślając, że brawura na drodze może prowadzić do tragedii.

Autor: Adam Kanik