Bielsko-Biała

Inwestycja deweloperska na osuwisku? Jest odpowiedź na petycję

today17.03.2026 18:20 2

Tło
share close

Ciąg dalszy sporu o inwestycje deweloperską przy ulicy Siemiradzkiego w Bielsku-Białej. Mieszkańcy otrzymali odpowiedź na petycje w tej sprawie. Chodzi o planowaną budowę budynków wielorodzinnych z garażami podziemnymi oraz towarzyszącej infrastruktury, m.in. dróg, dojść, parkingów naziemnych, murów oporowych i małej architektury.

Mieszkańcy alarmują o zagrożeniu

Mieszkańcy mówią o zagrożeniu dla bezpieczeństwa, wskazując, że część inwestycji powstanie na czynnym osuwisku.  Posłuchaj:

  • cover play_arrow

    Inwestycja deweloperska na osuwisku? Jest odpowiedź na petycję Beata Stekla

Stanowisko inwestora jest całkowicie odmienne. Spółka twierdzi, że inwestycja jest bezpieczna, bo została poprzedzona szczegółowymi badaniami geologicznymi i geotechnicznymi, a ich wyniki potwierdziły możliwość zabudowy. Deweloper podkreśla, że budynki mają być usytuowane poza osuwiskiem, a zastosowane rozwiązania mają dodatkowo je zabezpieczać. 

Czytaj także: Inwestycja z osuwiskiem w tle. Mieszkańcy pełni obaw o bezpieczeństwo

Petycja mieszkańców trafiła do miasta

Mieszkańcy zwrócili się do władz miasta z petycją, w której domagają się wstrzymania inwestycji i wprowadzenia zakazu zabudowy na wskazanym terenie.

Czytaj także: Petycja przeciwko inwestycji deweloperskiej. Mieszkańcy znów alarmują o osuwisku

Miasto odpowiedziało, że na tym etapie nie może uwzględnić ich wniosków. Wyjaśniło, że sprawa warunków zabudowy dla tej inwestycji nadal nie jest ostatecznie zakończona – podkreślając, że mieszkańcy pozostają stronami postępowania i mają w nim zagwarantowany udział.

W piśmie przypomniano, że początkowo prezydent odmówił ustalenia warunków zabudowy, ale po odwołaniu inwestora sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia. Później, po zebraniu dodatkowych dokumentów i dokonaniu ekspertyzy geotechnicznej, wydano pozytywną decyzję o warunkach zabudowy, ponieważ – jak wskazano – nie ma przepisu, który wprost zakazywałby budowy na osuwisku, o ile zastosowane zostaną odpowiednie zabezpieczenia techniczne.

SKO uchyliło decyzję, ale nie z powodu osuwiska

Miasto podkreśliło też, że kolejne uchylenie tej decyzji przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie dotyczyło samego zagrożenia osuwiskiem, lecz kwestii formalnych. Dodatkowo jeden z mieszkańców złożył sprzeciw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, więc dopiero po rozstrzygnięciu sądu urząd będzie mógł ponownie prowadzić postępowanie.

Autorzy petycji domagali się także wstrzymania pozwolenia na budowę i wprowadzenia zakazu zabudowy. Miasto odpowiedziało, że wniosek o pozwolenie na budowę jeszcze nie wpłynął, więc nie ma czego wstrzymywać.

Zakaz zabudowy? Miasto mówi: nie

Z kolei postulat zakazu zabudowy uznano za bezzasadny, bo teren nie jest objęty obowiązkiem sporządzenia planu miejscowego, przepisy nie zakazują tam zabudowy, a dokumenty planistyczne wskazują ten obszar jako przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną.

W praktyce miasto przekazało mieszkańcom, że nie przychyla się do ich petycji, bo obecny stan prawny i zgromadzone ekspertyzy nie dają podstaw do wstrzymania inwestycji ani do wprowadzenia zakazu zabudowy.

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]