Skoki narciarskie

Czekał na to ponad dwa lata! Jakub Wolny pokonał najlepszych skoczków świata

today05.10.2026 10:08

Tło
share close

W miniony weekend skoczkowie rywalizowali w niemieckim Klingenthal. Odbyły się tam dwa konkursy Letniego Pucharu Kontynentalnego. Mimo iż mowa “jedynie” o zawodach określanych często mianem “drugoligowych” to na starcie pojawiło się sporo zawodników z czołówki Pucharu Świata. Wystarczy tylko wspomnieć, że na belce zasiedli m.in Domen Prevc, Anze Lanisek, czy Gregor Deschwanden.  Bardzo dobrze na tle tych skoczków wypadł natomiast Jakub Wolny. 31-letni wychowanek LKS-u Klimczok-Bystra dwukrotnie uplasował się w czołowej „piątce” konkursu.

Plejada gwiazd na starcie

Obsada sobotnich oraz niedzielnych zawodów Letniego Pucharu Kontynentalnego mogła przypominać tą, jaką znamy z konkursów najwyższej rangi. Obecność Domena Prevca czy Anze Laniska oraz kilku innych utytułowanych zawodników podczas finału cyklu sprawiła, że momentami można było poczuć się, jak podczas oglądania zmagań Pucharu Świata.

Nie przeszkodziło to jednak Jakubowi Wolnemu, który na przestrzeni całego weekendu z powodzeniem konkurował z dużo bardziej utytułowanymi rywalami, dwukrotnie plasując się w czołówce zmagań. W sobotę wychowanek LKS-u Klimczok-Bystra swój występ spuentował nawet miejscem na podium.

Przebłysk po trudnych sezonach

Ostatnie sezony nie były dla niego najłatwiejsze. Wystarczy tylko przypomnieć, że ostatni raz w najlepszej “trójce” zawodów tej rangi był ponad dwa lata temu. Ostatnie wyniki są więc bardzo pozytywnym sygnałem przed finałem Letniego Grand Prix, a także przed nadchodzącym sezonem zimowym. 

Kibice z pewnością liczą, że ten impuls zadziała pozytywnie i Jakub Wolny wróci do formy sprzed lat. Przypomnijmy, że jest on indywidualnym oraz drużynowym mistrzem świata juniorów z 2014 roku. Za sobą ma także udane sezony w Pucharze Świata, jednak nigdy nie udało mu się spełnić pokładanych w nim nadziei

Długo wyczekiwane podium

W sobotę Wolnemu udało się wyprzedzić m.in. Gregor Deschwandena oraz Anze Laniska. Jedyni z czołowych skoczków ostatnich lat uplasowali się kolejno na czwartym oraz szóstym miejscu. 31-latek przegrał jedynie z Clemensem Aignerem oraz z Domenem Prevcem. W niedzielę poszło mu nieco gorzej… ale wciąż bardzo dobrze. Polak ostatecznie zajął piątą lokatę,

W weekend na skoczni w Klingenthal rywalizowało jeszcze sześciu biało-czerwonych: Kamil Waszek (dwa razy 21.), Aleksander Zniszczoł (20. i 25.), Tymoteusz Amilkiewicz (23. i 32.), Szymon Sarniak (26. i 35.), Łukasz Łukaszczyk (33. i 29.) i Adam Niżnik (48. i 38.)

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]