powiat oświęcimski

Beton na przejeździe kolejowym. Miasto: to nielegalne

today02.10.2026 08:10

Tło
share close

PKP Polskie Linie Kolejowe zamknęły przejazd kolejowy w ciągu ulic Gliwickiej i Sosnowej w Zatorze. Na drodze stanęły betonowe bariery i znaki zakazu wjazdu. Władze gminy twierdzą, że kolej zrobiła to nielegalnie, i zapowiadają kolejne kroki.

Informacja Urzędu Miejskiego w Zatorze: Szanowni Mieszkańcy! Niestety z przykrością informujemy, że pomimo wyraźnego sprzeciwu władz samorządowych Gminy Zator oraz Mieszkańców przejazd kolejowo-drogowy w km 46,135 linii kolejowej nr 94 w ciągu drogi gminnej ul. Gliwickiej i ul. Sosnowej w Zatorze został nielegalnie zamknięty przez PKP PLK.

Gmina zawiadamia służby

Urząd Miejski w Zatorze poinformował mieszkańców, że kolej zamknęła przejazd mimo wyraźnego sprzeciwu samorządu i mieszkańców. Miasto określa ten krok jako nielegalny. Urzędnicy analizują teraz możliwości prawne i administracyjne. Zapowiadają też zawiadomienie odpowiednich służb o naruszeniu ciągłości drogi publicznej.

Samorząd liczy jednak na dalsze rozmowy z koleją. Chce w ten sposób doprowadzić do ponownego otwarcia przejazdu dla mieszkańców. Przejazd leży na linii kolejowej nr 94, pod wiaduktem obwodnicy Zatora.

Rolnicy, strażacy i korki

Rada Miejska w Zatorze broniła przejazdu uchwałą i apelem. Radni ostrzegali, że likwidacja odetnie rolników od pól i utrudni pracę służbom ratunkowym. Według nich zaszkodzi także turystyce, bo cały ruch przeniesie się na obwodnicę.

– Kiedy Energylandia działa na sto procent, nie mamy jak wydostać się z domów – mówiła sołtys Podolsza Józefa Polanek.

Prezes OSP w Podolszu Michał Garczarczyk zwracał z kolei uwagę, że strażacy korzystali z przejazdu w drodze do akcji.

Kolej: szybsze pociągi i koszty

PKP PLK uzasadniała decyzję rosnącym ruchem na linii. Dyrektor krakowskiego Zakładu Linii Kolejowych Andrzej Lipski mówił przed wakacjami o 80 pociągach dziennie. Za kilka lat ma ich jeździć około stu. Pociągi przyspieszą też ze 100 do 120 kilometrów na godzinę. Przy takiej prędkości droga hamowania wynosi około 800 metrów. Według dyrektora Andrzeja Lipskiego utrzymanie przejazdu kosztuje kolej około 40 tysięcy rocznie. Wskazywał przy tym na słabą widoczność i minimalny ruch.

Kolej zwracała ponadto uwagę, że widoczność ograniczają filary estakady. Jej monitoring wykazał około 20 pojazdów na dobę.

Liczby, które się nie zgadzają

Miasto policzyło ruch na przejeździe w październiku 2025 roku. Doliczyło się ponad 170 pojazdów na dobę, razem z rowerami i hulajnogami. Policja odnotowała tam natomiast w latach 2021-2026 tylko dwa zdarzenia drogowe.

– Moim zdaniem jako komendanta ten przejazd jest bezpieczny – ocenił komendant komisariatu w Zatorze podkomisarz Tadeusz Machniak.

Dwa lata sporu

Kolej zapowiadała likwidację przejazdu już wcześniej. Najpierw wyznaczyła termin na 1 marca, później na 1 kwietnia. Po interwencjach samorządu i mieszkańców daty kilka razy się zmieniały. We wrześniu PKP PLK ogłosiła, że wyłączy przejazd 30 września.

Wcześniej, 19 maja, mieszkańcy spotkali się przy przejeździe z przedstawicielami kolei i samorządu. Rozmowy przebiegały burzliwie, a uczestnicy mogli podpisać petycję. Burmistrz Zatora Szymon Matyja zapewniał wtedy, że nie dopuści do zamknięcia drogi.

Autor: Zdjęcie autora Robert Fraś
[email protected]