powiat żywiecki

Wieś po wsi, rodzina po rodzinie. Tak wyglądała Aktion Saybusch

today22.09.2026 10:36

Tło
share close

Jeleśnia – 671 osób. Sól – 628. Rajcza – 501. Lipowa – 376. Milówka – 558. Łękawica – 684. Gilowice – 843. Za każdą z tych liczb stały rodziny, które jesienią 1940 roku Niemcy wyrzucili z własnych domów. 22 września mija 86 lat od rozpoczęcia Aktion Saybusch.

Akcja rozpoczęła się w nocy z 21 na 22 września 1940 roku. Niemieckie oddziały otoczyły pierwsze miejscowości. Według IPN mieszkańcy wytypowanych gospodarstw dostawali najwyżej pół godziny na spakowanie. Musieli pozostawić pieniądze i wartościowe przedmioty. Następnie byli kierowani do punktów zbornych i obozów przejściowych, między innymi w Żywcu i Rajczy. Stamtąd wywożono ich koleją do Generalnego Gubernatorstwa.

Zaczęło się od Jeleśni i Sopotni Małej

Szczegółowe dane zachowane w zbiorach Muzeum Miejskiego w Żywcu pokazują, jak operacja w kolejnych tygodniach obejmowała następne miejscowości.

22 września z Jeleśni wysiedlono 150 rodzin – 671 osób, a z Sopotni Małej 57 rodzin – 264 osoby.

Dwa dni później przyszła kolej na Sól, skąd wypędzono 129 rodzin, czyli 628 osób, oraz Zwardoń – 65 rodzin i 356 osób.

1 października Niemcy przeprowadzili wysiedlenia w Rajczy. Domy musiało opuścić 115 rodzin – 501 osób. Tego samego dnia z Rycerki Dolnej wysiedlono 143 rodziny, w sumie 700 osób.

Lipowa, Milówka, Kamesznica

3 października akcja objęła Lipową. Wysiedlono tam 72 rodziny, czyli 376 osób. Tego samego dnia z Radziechów wypędzono 161 rodzin – aż 911 osób.

5 października Niemcy przeprowadzili wysiedlenia w Milówce. Domy opuściło 112 rodzin, łącznie 558 osób.

Sześć dni później przyszła kolej na Kamesznicę. Według danych żywieckiego muzeum wysiedlono stamtąd 145 rodzin – 1269 osób. To jedna z najwyższych liczb w wykazie dotyczącym pojedynczej miejscowości.

Cisiec, Łękawica, Gilowice

31 października akcja objęła między innymi Cisiec. Wysiedlono 79 rodzin, czyli 392 osoby. Tego dnia wypędzano mieszkańców również z Juszczyny i Bystrej.

5 listopada przyszła kolej na Łękawicę. Wysiedlono 144 rodziny – 684 osoby. Tego samego dnia akcję przeprowadzono także w Moszczanicy i Rychwałdzie.

10 listopada Niemcy wkroczyli między innymi do Gilowic. Wysiedlono 179 rodzin, łącznie 843 osoby. Tego dnia przeprowadzono również kolejne wysiedlenia w Milówce, Ślemieniu, Lachowicach i Lipowej.

Około 20 tysięcy ludzi

Lista jest znacznie dłuższa. W dokumentacji śledztwa IPN dotyczącego Aktion Saybusch wymieniono m.in. Brzuśnik, Bystrą, Cięcinę, Cisiec, Gilowice, Jeleśnię, Juszczynę, Kamesznicę, Kocoń, Krzeszów, Kuków, Lachowice, Las, Leśną, Lipową, Łękawicę, Milówkę, Moszczanicę, Rajczę, Radziechowy, Rycerkę Dolną, Rychwałd, Stryszawę, Słotwinę, Sopotnię Małą, Sól, Szare, Ślemień, Trzebinię, Wieprz, Zadziele, Zwardoń i Żywiec.

W ramach właściwej Aktion Saybusch około 20 tysięcy mieszkańców deportowano do Generalnego Gubernatorstwa. Muzeum Miejskie w Żywcu wskazuje dodatkowo na około 10 tysięcy osób przesiedlonych wewnątrz powiatu i wykorzystywanych m.in. jako przymusowi robotnicy. W opuszczonych gospodarstwach osiedlano niemieckich kolonistów, przede wszystkim przybyłych z Bukowiny.

Represje nie skończyły się wraz z Aktion Saybusch. Według danych żywieckiego muzeum do końca wojny Niemcy wysiedlili z Żywiecczyzny około 50 tysięcy Polaków, czyli około 30 procent mieszkańców regionu.

20 minut na dotychczasowe życie

Zachowane opisy pokazują, jak wyglądało wysiedlenie pojedynczej rodziny. Policjanci i żandarmi wchodzili rano do wytypowanych gospodarstw. Muzeum Miejskie w Żywcu podaje, że mieszkańcy otrzymywali około 20 minut na spakowanie. Zabierano im gospodarstwa, pieniądze, wartościowe przedmioty i zwierzęta. Wolno było wziąć ubrania, koce, niewielką ilość sprzętu i żywność na kilka dni.

Potem zamykano drzwi domu, który przestawał należeć do rodziny mieszkającej w nim często od pokoleń.

Wiosną 1945 roku rozpoczęły się powroty. Nie wszyscy mieli jednak do czego wracać. Część gospodarstw została zniszczona podczas komasacji przeprowadzanej przez okupanta, inne ucierpiały podczas działań wojennych.

86 lat później liczby pozwalają zobaczyć skalę Aktion Saybusch. Ale każda z nich oznaczała dokładnie to samo – konkretnych ludzi wyrzuconych z konkretnego domu.

Autor: Zdjęcie autora Paweł Chudecki
[email protected]