Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Przewoźnik, który 20 lipca zszedł z trasy Kęty – Oświęcim, podał nowy termin powrotu. Padła data początku przyszłego roku. Gmina Kęty szuka więc rozwiązań zastępczych już od 1 września.
Prywatny przedsiębiorca obsługiwał połączenia między Kętami a Oświęcimiem. Kursy przerwał 20 lipca. Wcześniej zapewniał gminę, że dołoży starań, by szybko wrócić na trasę. Podstawą było pismo, które trafiło do urzędu. Mówiono wtedy o sierpniu, połowie lub końcu miesiąca. Taką informację gmina przekazała mieszkańcom na swoich stronach internetowych.
Nowe ustalenia padły podczas spotkania w Starostwie Powiatowym w Oświęcimiu.
– Ten pan przekazał do Oświęcimia informację taką, że nie wcześniej niż od początku przyszłego roku – powiedział burmistrz Kęt Marcin Śliwa.
play_arrow
Uczniowie stracili dojazd do szkół. Burmistrz: sytuacja trudna, podbramkowa Robert Fraś
Trasą dojeżdżają uczniowie szkół średnich oraz osoby pracujące. Przedsiębiorca realizował ponad 20 kursów dziennie. Komunikacja Beskidzka obsługuje na tym odcinku siedem kursów. Wycofanie się prywatnego przewoźnika wymusza reorganizację linii 146.
– Jeśli jest tabor, to znowu jest problem z kierowcami – opisał Marcin Śliwa.
– Każdy kurs niesie za sobą jakieś konsekwencje gdzie indziej, bo to są naczynia połączone – dodał burmistrz Marcin Śliwa.
Gmina rozmawia z Komunikacją Beskidzką o dodatkowych połączeniach. Mają pojawić się od 1 września. Burmistrz zastrzega, że nie zastąpią oferty prywatnego przewoźnika.
– Na pewno nie 20, na pewno nie ma takiej możliwości, żeby to była taka duża ilość kursów – zaznaczył Marcin Śliwa.
Kolejnym pomysłem jest korekta trasy linii dowozowej A47. Obecnie autobus jedzie z Andrychowa przez Wieprz i Nidek do Kęt. Dalej kieruje się przez Witkowice do Oświęcimia. Burmistrz chce, aby drugi odcinek prowadził drogą wojewódzką. W tej sprawie napisze do Kolei Małopolskich. Linia dowozowa realizuje sześć kursów na dobę.
Włodarz Kęt liczy na kolejne spotkanie z przedsiębiorcą. Chce poznać warunki jego powrotu na trasę. Zwraca przy tym uwagę na przepisy.
– Procedury związane z zejściem, czyli z likwidacją linii, są dużo prostsze niż z tym, żeby na tej linii się pojawić ponownie – wyjaśnił burmistrz Kęt Marcin Śliwa.
Sytuację w gminie ocenia jako trudną. Zapowiada jednocześnie, że samorząd robi wszystko, by szybko rozwiązać problem.
Autor:
Robert Fraś
[email protected]
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO