Piłka nożna

Lato pod znakiem zmian. Duże roszady kadrowe przed startem sezonu

today12.08.2026 10:46

Tło
share close

Inauguracja rozgrywek żywieckiej A-Klasy zbliża się wielkimi krokami. Zespoły już w najbliższy weekend rozpoczną rywalizację w nowym sezonie. W mocno odmienionym składzie do zmagań przystąpi Magórka Czernichów-Tresna. Latem do zespołu dołączyło aż ośmiu zawodników, jednocześnie pożegnano się z siódemką graczy.

Lato pod znakiem zmian

Już tylko kilka dni dzieli nas od pierwszej kolejki sezonu 2026/2027 w żywieckiej A-Klasie. Magórka Czernichów po dość nieudanej poprzedniej kampanii, do nadchodzących rozgrywek przystąpi w mocno odmienionym składzie. Latem przeprowadzono szereg transferów – w sumie kadrę drużyny zasiliło ośmiu zawodników.

Ośmiu nowych zawodników

Do Magórki dołączył m.in. Richard Rodrigues De Oliveira, który do Czernichowa przenosi się z Borów Pietrzykowice. A-klasowicz postawił także na dwójkę z Koszarawy Żywiec. Do drużyny dołączyła także dwójka zawodników z Koszarawy Żywiec, Dariusz Wąsik i Paweł Talik

Ponadto skład zasilili także Michał Szydlak z Górala Żywiec, Jakub Wilkołajek z Soły Żywiec, Volodymyr Dziuba i Dymytro Kovalenko z Halniaka Maków Podhalański, a także Yehor Balanashkim. Klub zaznaczył jednak, że niewykluczone, iż to grono jeszcze nieco się powiększy.

Jest kilka ubytków

Jednocześnie klub poinformował, że w trakcie letniej przerwy pożegnano sześciu graczy. Valetyn Vatamaniuk przeniósł się do LKS-u Sopotnia, Marcin Jeżewski w nowym sezonie będzie reprezentował barwy Koszarawy Żywiec, podobnie jak Daniel Felipe De Oliveira Rocha. Z kolei Paweł Oślak, Yehor Chornyi oraz Hlib Chernysh zasilą Orła Łękawica.

Odmieniona Magórka Czernichów nowe rozgrywki rozpocznie już w najbliższy weekend. Pierwszym rywalem podopiecznych Rafała Żurawskiego będzie Beskid Gilowice, z którym zmierzą się już w najbliższą sobotę przed własną publicznością o g. 15.00.

Przed startem ligowych zmagań zespół swoją formę sprawdzał m.in. na tle wyżej notowanego rywala w Pucharze Polski.  Niedawne spotkanie z Maksymilianem Cisiec zakończyło się porażką 1:2, choć długo wydawało się, że to zespół z Czernichowa wywalczy awans do kolejnej rundy – na końcowym wyniku zaważyły dwie stracone bramki w doliczonym czasie gry.

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]