Bielska piłka

Czy zadziała efekt nowej miotły? Szkoleniowiec ma plan. „Nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale…”

today31.10.2026 01:28

Tło
share close

Tydzień temu informowaliśmy o zmianie na ławce trenerskiej w LKS-ie Bestwina. Po zakończeniu współpracy z Marcinem Stefanowiczem klub zdecydował się postawić na „swojego” człowieka. Stery przejął bowiem Wojciech Rogala, od lat związany z klubowymi strukturami, a w ostatnim czasie pełniący także funkcję prezesa.

Nowy trener już pracuje z zespołem

Ze zmianą nie czekano do zimy, choć i taki wariant był rozważany. Finalnie decyzję o rozstaniu podjęto przed ubiegłotygodniowym spotkaniem z JUW-e Jaroszowice. Tym meczem Marcin Stefanowicz definitywnie pożegnał się z zespołem. Ostatni mecz nie przyniósł żadnych punktów – Bestwina uległa na własnym terenie 0:1.

– Nie układało się to wszystko od dłuższego czasu. To rozstanie było zaplanowane wcześniej. Rozmawialiśmy o tym już od jakiegoś czasu, że te wyniki się nie zmieniają, mimo naprawdę szczerych chęci ze wszystkich stron, bo i trener robił naprawdę dobrą robotę i też z naszej strony staraliśmy się zapewnić jak najlepsze warunki do pracy… – tłumaczy nam Wojciech Rogala.

Od tego momentu jasne stało się, iż za kolejny mikrocykl treningowy odpowiadał będzie już nowy szkoleniowiec. Jak informowaliśmy, ta rola przypadła właśnie Wojciechowi Rogali. Nie mówimy tu jednak o tymczasowym objęciu zespołu, które pozwoli zachować ciągłość do końca rundy jesiennej, a o długofalowym projekcie. – Myślę, że to jest dla mnie najwyższy czas, żeby zrobić ten krok do seniorskiej piłki i spróbować poukładać drużynę według swojej koncepcji – mówi świeżo upieczony szkoleniowiec okręgówkowicza.

Z klubowych gabinetów na ławkę trenerską

Trzeba przyznać, że w Bestwinie doszło do dość rzadkiej sytuacji. Prezes klubu postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i przejąć drużynę w trudnej sytuacji. Nie można jednak zapominać, że nie mówimy o człowieku z przypadku. Rogala od lat funkcjonuje przecież w klubowych strukturach – do tej pory odpowiadał m.in. za przygotowanie drużyn juniorskich.

Jego pierwszym sprawdzianem będzie dzisiejszy mecz z Iskrą Rybarzowice, który odbędzie się o g. 14.00 w Godziszce. Kibice z pewnością liczą, że zadziała tzw. efekt nowej miotły i drużyna zdoła utrzeć nosa faworyzowanemu rywalowi. Szkoleniowiec zwraca jednak uwagę, że ważne w najbliższym czasie, najważniejszym zadaniem będzie odbudowanie pewności siebie u zawodników.

– Cała moja praca w najbliższych tygodniach musi skoncentrować się przede wszystkim na uwolnieniu potencjału tych chłopaków. Chciałbym przywrócić im radość z gry, z przychodzenia na treningi i wyjazdów na mecze. Oni naprawdę potrafią grać w piłkę i mają ogromny potencjał, ale ostatnie niepowodzenia i trudna sytuacja sprawiły, że gdzieś ta ich wiara we własne możliwości i sportowa energia zostały przygaszone. Moim zadaniem jest pomóc im to odzyskać. – zaznacza trener.

Czy zadziała efekt nowej miotły?

Pytany o to, czy jego pomysł na grę, będzie różnił się od poprzednika, odpowiada twierdząco. Z uwagi na nadchodzący pierwszy sprawdzian nie zdradza oczywiście zbyt wiele, ale wskazuje pewne elementy, na które w minionym tygodniu położyli największy nacisk.

– Na pewno się zmieni. Musimy przede wszystkim znaleźć przyczyny tego, czemu tracimy tak dużo bramek, a jednocześnie odblokować potencjał ofensywny zespołu. Mam już swoje przemyślenia, które pojawiły się po pierwszych treningach z drużyną i rozmowach z zawodnikami. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale już podczas pierwszych dwóch zajęć pracowaliśmy nad tym, aby zespół był bardziej agresywny w odbiorze i żeby atakował w sposób bardziej zespołowy niż indywidualny – zdradził Rogala.

Rywalizacja z Iskrą Rybarzowice, do której dojdzie w ramach 13. kolejki sezonu bielsko-tyskiej Klasy Okręgowej, będzie starciem młodości z doświadczeniem. – Czytałem wczoraj wasze artykuły. Najpierw o najmłodszych drużynach w lidze – gdzie byliśmy w czołówce, a później o najstarszych drużynach w lidze – gdzie Iskra wiedzie prym. To na pewno bardzo doświadczony zespół z mnóstwem meczów na fajnym poziomie rozgrywkowym. – zauważa.

Więcej na ten temat przeczytacie tutaj:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]