Bielska piłka

W tych zespołach doszło do zmian na ławce trenerskiej. Jaki był efekt?

today28.10.2026 11:24

Tło
share close

Losy trenerów bywają przewrotne. Czasami kilka słabszych występów potrafi sprawić, że w klubie dochodzi do roszady na ławce. Innym razem po długich kryzysach szkoleniowcy sami dochodzą do wniosku, że zespół potrzebuje nowych bodźców. Podobnych sytuacji nie brakowało także w dobiegającej powoli końca rundzie jesiennej. Które beskidzkie zespoły zmieniły w tym sezonie trenerów?

W Ciścu zmiana przyniosła efekt

Najszybciej, bo już po czwartej kolejce rozgrywek do zmiany doszło u beniaminka żywiecko-skoczowskiej Klasy Okręgowej. Maksymilian Cisiec nie rozpoczął rozrywek najlepiej, przez co z posadą już na początku września pożegnać musiał się Marek Makarewicz. Czarę goryczy przelała wysoka porażka z Sokołem Słotwina – ubiegłoroczni mistrzowie A-Klasy polegli w tym meczu 1:7.

Jego miejsce zajął Krzysztof Bąk, który po latach spędzonych w GLKS-ie Wilkowice zdecydował się powrócić do pracy na Żywiecczyźnie. Efekt? Zespół pod jego wodzą zdobył 17 punktów w ośmiu spotkaniach i dziś plasuje się już na wysokiej, szóstej lokacie w tabeli. 

Kryzys w Ślemieniu wciąż trwa

Tydzień później do roszady doszło także w Ślemieniu. Smrek od dłuższego czasu nie notował bowiem wyników, jakich oczekiwano. Zespół pod wodzą Jakuba Nosala zaliczył dość przeciętną wiosnę w sezonie 2025/2026, a początek obecnych rozgrywek żywiecko-skoczowskiej Klasy Okręgowej jedynie pogłębił zmartwienia kibiców oraz zarządu.

Szkoleniowiec z dalszej pracy zrezygnował po spotkaniu 4. kolejki, w którym jego drużyna uległa Victorii Hażlach 4:2. Na ławce zasiadł jeszcze tydzień później, w zremisowanym starciu z Orłem Łękawica. Gdy opuszczał zespół, ten miał na swoim koncie ledwie cztery punkty. 

Nowym trenerem Smreka został Maciej Mrowiec. Doświadczony szkoleniowiec podjął się zadania wyprowadzenia drużyny z kryzysu, choć na razie jego starania nie przyniosły wymiernych efektów. Jego podopieczni w kolejnych siedmiu pojedynkach zanotowali jedynie sześć punktów i wciąż plasują się w dolnych rejonach tabeli.

Trenerska dymisja w Jaworzu

W ostatnich tygodniach do zmiany doszło także w Jaworzu. Po nieudanych występach do dymisji podał się Jakub Kubica, który prowadził drużynę od rundy wiosennej ubiegłego sezonu. Czarni już wtedy łapali drobne kryzysy, choć finalnie rozgrywki bielsko-tyskiej „okręgówki” udało się zakończyć wynikami, które mogły wlewać nieco optymizmu w serca kibiców.

Aktualna kampania szybko zweryfikowała te nadzieje. Drużyna wpadła w ogromny dołek i przez długie tygodnie nie potrafiła wygrać żadnego spotkania. Porażka z trzecim zespołem Podbeskidzia, do której doszło w 10. kolejce sezonu, sprawiła, że szkoleniowiec złożył rezygnację.

Zarząd ją przyjął, a następnie tymczasowo powierzył drużynę trenerom pracującym na co dzień w klubowej akademii. Mariusz Wacławski, Maciej Rozmus i Daniel Lech w następnych dwóch spotkaniach zdołali poprowadzić zespół do zwycięstw.

Efekt „nowej miotły” w Bojszowach

Spośród zespołów występujących w „okręgówce” Bielsko-Tychy, zmiany dotknęły również GTS Bojszowy. Po serii słabych rezultatów z dalszej pracy z zespołem zrezygnował Damian Odrobiński. Jego miejsce zajął Adam Natkaniec. Efekt „nowej miotły” zadziałał, bo drużyna w pierwszym meczu pod wodzą nowego szkoleniowca zainkasowała komplet punktów. Wygrana z Ogrodnikiem Cielmice przerwała długą serię bez wygranej – na zwycięstwo czekali od 12 września. 

Z klubowych gabinetów na ławkę

„Najświeższą” roszadą jest ta z Bestwiny. Po ostatnim meczu, klub poinformował o zakończeniu współpracy z Marcinem Stefanowiczem. Miejscowy LKS od dłuższego czasu nie osiągał wyników, na jakie liczono. Już ubiegła kampania nie potoczyła się po myśli klubu. 

Przełamanie nie nadeszło i w tym sezonie. Rozczarowujące wyniki, przekładające się na 14. lokatę w tabeli bielsko-tyskiej Klasy Okręgowej, sprawiły, że zarząd wraz z trenerem postanowili się rozstać. O tym, jakie efekty przyniesie ta zmiana, zadecyduje czas. Wiemy już, że odtąd za przygotowanie drużyny odpowiadał będzie Wojciech Rogala, pełniący obecnie także funkcję prezesa klubu.

 

Niewykluczone, że podczas przerwy zimowej, która zbliża się do nas wielkimi krokami, dojdzie do kolejnych ruchów. Czas między sezonami to okres, podczas którego kluby, lub sami szkoleniowcy, postanawiają coś zmienić… 

Czytaj także:

 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]