Bielska piłka

Gol na otwarcie i fatalne pudło na koniec

today24.10.2026 21:08

Tło
share close

Rekord Bielsko-Biała zremisował przed własną publicznością z Resovią 1:1. Goście prowadzili niemal od pierwszego gwizdka, ale po przerwie gospodarze odpowiedzieli i do końca walczyli o zwycięstwo.

Resovia objęła prowadzenie już w pierwszej minucie. Po dośrodkowaniu Patryka Romanowskiego i zgraniu Gracjana Jarocha do siatki trafił Mateusz Szwoch. Rzeszowianie kontrolowali przebieg pierwszej połowy i mieli okazje do podwyższenia wyniku, jednak zabrakło im skuteczności. Rekord długo nie potrafił zagrozić bramce rywali.

Obraz spotkania zmienił się po przerwie. Wprowadzony na boisko Gabriel Kasprowicz w 53. minucie zszedł z lewego skrzydła do środka i strzałem przy bliższym słupku doprowadził do wyrównania. Cztery minuty później sędzia wskazał na rzut karny po starciu z udziałem Piotra Ceglarza, ale odwołał decyzję z powodu wcześniejszego wyjścia piłki poza boisko.

W końcówce obie drużyny mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Jakub Tetyk zatrzymał uderzenia Kasprowicza i Daniela Świderskiego, zaś w doliczonym czasie Piotr Krawczyk zmarnował znakomitą okazję dla Resovii, strzelając z kilku metrów nad poprzeczką.

Rekord Bielsko-Biała – Resovia 1:1 (0:1) 

0:1 Szwoch (1. min.)

1:1 Kasprowicz (53. min.)

Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Kareta, Sobociński, Mazurek, Wyroba (46. Kasprowicz), Gibiec, Tekieli (72. Kempny), Ryś (82. Gumółka), Ceglarz, Kasprzak (72. Świderski)

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]