Inne dyscypliny

Koniec pięknej przygody! Było blisko sensacji

today23.10.2026 23:21

Tło
share close

Katarzyna Kawa zakończyła swój udział w turnieju WTA 500 w chińskim Ningbo. Polska tenisistka przegrała w ćwierćfinale z Jeleną Rybakiną 1:2 (1:6, 6:3, 1:6). Mimo porażki ma powody do zadowolenia. Zawodniczka BKT Advantage Bielsko-Biała pokazała się z bardzo dobrej strony i udowodniła, że potrafi rywalizować z czołowymi zawodniczkami światowego tenisa.

Bielski tenis ma się dobrze!

Kibice tenisa z całego kraju w ostatnich dniach mieli okazję podziwiać świetnie dysponowane zawodniczki BKT Advantage Bielsko-Biała. Ledwie kilka dni temu po raz kolejny zachwyciła nas Maja Chwalińska, która w Wuhan wygrała swój pierwszy turniej rangi WTA 1000. 

Ostatnie dni przyniosły nam natomiast świetne występy Katarzyny Kawy. Doświadczona tenisistka napisała piękną historię w chińskim Ningbo. Choć turniej zakończył się dla niej już na etapie ćwierćfinału, to śmiało można mówić o naprawdę sporym sukcesie. 

Najpierw z powodzeniem przebrnęła przez kwalifikacje i zameldowała się w głównej drabince turnieju WTA 500. Zmagania zainaugurowała od zwycięstwa z Darią Snigur, a następnie pokonała zdecydowaną faworytkę ze Szwajcarii. Triumf nad Belindą Bencić zapewnił jej awans do ćwierćfinału… w którym zmierzył się ze światową „1”.

Trudny początek. Rybakina szybko przejęła kontrolę

Spotkanie z Jeleną Rybakiną nie rozpoczęło się po myśli Katarzyny Kawy. 1. rakieta świata od pierwszych gemów narzuciła swoje warunki i skutecznie wykorzystywała błędy Polki. Kazaszka szybko zdobyła przewagę przełamania, a następnie kontrolowała przebieg rywalizacji.

Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:1 dla Rybakiny. Wydawało się, że faworytka może pewnie zmierzać po zwycięstwo, jednak Kawa nie zamierzała składać broni.

Kapitalna odpowiedź Polki! Była blisko sensacji

Druga partia przyniosła zupełnie inny obraz spotkania. Kawa zaczęła grać odważniej, poprawiła skuteczność i potrafiła wykorzystać swoje szanse. Przełamanie w czwartym gemie pozwoliło jej objąć prowadzenie 3:1. Polka utrzymała przewagę i wygrała partię 6:3.

Tym samym polska tenisistka doprowadziła do wyrównania i pokazała, że potrafi skutecznie przeciwstawić się jednej z największych gwiazd kobiecego tenisa. Urwanie seta tak wymagającej rywalce było jednym z najważniejszych momentów jej występu w Ningbo.

W decydującym secie zabrakło sił

Niestety, w trzeciej partii inicjatywę ponownie przejęła Rybakina. Kazaszka wróciła do swojej najlepszej gry, a Kawa nie była już w stanie nawiązać tak wyrównanej walki, jak w poprzednim secie. Całe spotkanie zakończyło się wynikiem 6:1, 3:6, 6:1 na korzyść Rybakiny, co oznaczało koniec przygody Polki z turniejem.

Mimo porażki na etapie ćwierćfinału zawodniczka BKT Advantage Bielsko-Biała może mieć ogromne powody do radości. Turniej w Chinach zdecydowanie można zaliczyć do udanych. To był kolejny pozytywny „beskidzki” akcent na światowych kortach!

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]