powiat żywiecki

Alarm w szkole. Ministerstwo dementuje niepokojące doniesienia

today22.10.2026 18:14

Tło
share close

Alarm w szkole. Czy rodzice muszą składać oświadczenia? MSWiA ostrzega

W internecie pojawiają się niepokojące informacje dotyczące bezpieczeństwa dzieci w szkołach i przedszkolach podczas alarmów. Rodzice są namawiani do składania specjalnych oświadczeń, które rzekomo mają chronić ich prawa i zapobiec niepożądanym działaniom wobec uczniów. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji reaguje stanowczo: to dezinformacja. Resort wyjaśnia, co rzeczywiście przewidują procedury na wypadek zagrożenia atakiem z powietrza.

Wpisy rozpowszechniane w mediach społecznościowych sugerują, że rodzice powinni jak najszybciej dostarczyć do szkół dokumenty dotyczące postępowania z dziećmi w przypadku uruchomienia syren alarmowych. Według autorów tych przekazów miałoby to zabezpieczać prawa rodzicielskie oraz odpowiedzialność za dziecko.

MSWiA ostrzega, że takie informacje są nieprawdziwe, a ich rozpowszechnianie ma wywoływać strach i niepokój.

– To podręcznikowa kampania dezinformacyjna, której celem jest wywołanie niepokoju i strachu wśród rodziców – podkreśla ministerstwo.

Co dzieje się z dziećmi, gdy zawyją syreny alarmowe?

Resort przypomina o procedurze dotyczącej postępowania w placówkach oświatowych podczas zagrożenia atakiem z powietrza. Dokument został przekazany 21 września wojewodom oraz Ministerstwu Edukacji Narodowej.

Zasada jest jasna: w czasie alarmu dzieci pozostają pod opieką szkoły lub przedszkola, w wyznaczonym miejscu schronienia.

Oznacza to, że nauczyciele nie powinni wyprowadzać uczniów na otwartą przestrzeń, jeżeli mogłoby to narazić ich na niebezpieczeństwo. Priorytetem jest zapewnienie dzieciom ochrony do czasu ustania zagrożenia lub otrzymania odpowiednich poleceń od służb.

Rodzic jedzie po dziecko? Może narazić się na niebezpieczeństwo

MSWiA zwraca uwagę na jeszcze jedną istotną kwestię. Alarm nie dotyczy wyłącznie budynku szkoły, ale całego obszaru objętego zagrożeniem.

Rodzic, który w takiej sytuacji zdecyduje się natychmiast pojechać po dziecko, również może znaleźć się w niebezpieczeństwie. Drogi mogą zostać zamknięte, a służby ratownicze mogą prowadzić działania wymagające ograniczenia ruchu.

Dlatego w razie rzeczywistego zagrożenia najważniejsze jest stosowanie się do oficjalnych komunikatów i poleceń służb, a nie podejmowanie pochopnych decyzji pod wpływem informacji krążących w internecie.

Czy szkoła może wywieźć dzieci autobusami?

To kolejny wątek pojawiający się w dezinformujących przekazach. Ministerstwo zapewnia, że procedura nie nakazuje przewożenia dzieci autobusami ani przekazywania ich osobom nieupoważnionym.

Opuszczenie budynku szkoły lub przedszkola następuje wtedy, gdy odpowiednie służby lub organy nakażą ewakuację i wskażą bezpieczną drogę.

Nie ma więc podstaw, by na podstawie krążących w sieci wpisów zakładać, że uruchomienie syren oznacza automatyczne wywiezienie uczniów w nieznane miejsce.

Czy rodzice muszą składać specjalne oświadczenia?

Nie. MSWiA jednoznacznie informuje, że nie ma potrzeby składania żadnych specjalnych oświadczeń dotyczących postępowania z dziećmi podczas alarmu.

Takie dokumenty nie są wymagane do ochrony praw rodzicielskich. Resort przypomina również, że działania podejmowane w celu ratowania życia i zdrowia dzieci nie oznaczają naruszenia tych praw.

Za bezpieczeństwo uczniów w godzinach zajęć odpowiada szkoła.

MSWiA ostrzega przed dezinformacją

Ministerstwo apeluje do rodziców, by nie traktowali anonimowych wpisów w mediach społecznościowych jako wiarygodnego źródła informacji o procedurach bezpieczeństwa.

Nieprawdziwe komunikaty dotyczące dzieci mogą szczególnie łatwo wywoływać silne emocje. Właśnie dlatego warto sprawdzać ich źródło i porównywać je z oficjalnymi informacjami odpowiednich instytucji.

– Nie pozwól, by dezinformacja podjęła decyzję za Ciebie. W kryzysie liczą się sprawdzone informacje, spokój i właściwa reakcja – apeluje MSWiA.

Resort podkreśla, że obowiązujące procedury mają służyć ochronie dzieci, a nie ograniczaniu praw ich rodziców.

Autor: Zdjęcie autora Paweł Chudecki
[email protected]