Inne dyscypliny

Bielskie tenisistki miały zmierzyć się w Chinach. Do meczu jednak nie dojdzie!

today19.10.2026 09:08

Tło
share close

Nie dojdzie do pojedynku dwóch zawodniczek trenujących na co dzień w Bielsku-Białej. Mimo że los skojarzył ze sobą Maję Chwalińską i Katarzynę Kawę w nadchodzącym turnieju w Ningbo, kibice będą musieli obejść się smakiem. Świeżo upieczona triumfatorka turnieju rangi WTA 1000 w Wuhan postanowiła dać sobie nieco więcej czasu na odpoczynek.

Tydzień „polsko-polskich” pojedynków

W ostatnich dniach polscy kibice mieli kilka okazji, aby obserwować „bratobójcze” pojedynki na światowych kortach tenisowych. Ledwie kilka dni temu Iga Świątek zmierzyła się z Magdaleną Fręch. Niedługo później najlepszej polskiej tenisistce w historii przyszło zagrać z Mają Chwalińską. Zawodniczki spotkały się ze sobą w półfinale „tysięcznika” w Wuhan.

Spotkanie niosło za sobą także dodatkowy gatunek emocjonalny. Tenisistki znają się bowiem od lat młodości, a w przeszłości wspólnie sięgały po swoje pierwsze trofea. W sobonim półfinale nieco niespodziewanie lepsza okazała się Chwalińska. 

To miał być wielki mecz dla bielskiego tenisa

Niewiele brakowało, a w najbliższym czasie mielibyśmy kolejny „polsko-polski” mecz. W pierwszej rundzie rozpoczynającego się właśnie turnieju w chińskim Ningbo los skojarzył ze sobą dwie reprezentantki BKT Advantage Bielsko-Biała. Katarzyna Kawa z powodzeniem przeszła przez wszystkie szczeble kwalifikacji i zameldowała się w głównej drabince.

W wyniku losowania wyłoniono jej rywalkę… Na korcie miała zmierzyć się z Mają Chwalińską. To spotkanie z pewnością byłoby jednym z najważniejszych w dotychczasowej historii bielskiego klubu. Naprzeciw siebie miały bowiem stanąć dwie zawodniczki trenujące w naszym mieście. Dodatkowo jedna z nich po największym sukcesie w dotychczasowej karierze.

Maja Chwalińska stawia na regenerację

Niestety dla wszystkich beskidzkich sympatyków tenisa do tego meczu nie dojdzie. Po bardzo wymagającym tygodniu w Wuhan okraszonym pierwszym tytułem w Tourze WTA sztab Mai Chwalińskiej wspólnie z zawodniczką zdecydował o rezygnacji z kolejnego startu.

Oznacza to, że Katarzyna Kawa otrzyma wolny los i bez konieczności gry awansuje do drugiej rundy zmagań. Jej następną rywalką będzie Jelena Ostapenko lub Belinda Bencic.

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]