powiat bielski

„Oddajcie ludziom pieniądze”. Transparenty przed kopalnią Silesia

today15.10.2026 09:24

Tło
share close

„Ludzie oszukani”, „Brak wypłat w terminie”, „Oddajcie ludziom pieniądze” – transparenty z takimi hasłami pojawiły się przed kopalnią Silesia w Czechowicach-Dziedzicach. Choć pracownicy, którzy nadal wykonują swoje obowiązki, otrzymali październikowe wypłaty w terminie, spór o zaległe świadczenia trwa. Szef zakładowej Solidarności Grzegorz Babij mówi również o kolejnych odejściach z pracy i zarzuca pracodawcy nieprawidłowości przy wystawianiu świadectw pracy.

Jak przekazał Radiu BIELSKO Grzegorz Babij, pracownicy kopalni Silesia, którzy nadal pracują, otrzymali 10 października pełne wynagrodzenia za wrzesień. Inaczej, według związkowca, wygląda sytuacja części osób przebywających na zwolnieniach lekarskich.

– Teraz na 10. dostali pensję w całości. Oczywiście ci, którzy pracują, bo ci, którzy nie pracują i są na L4, nie dostali pensji w całości – relacjonuje przewodniczący Solidarności. 

  • cover play_arrow

    „Oddajcie ludziom pieniądze”. Transparenty przed kopalnią Silesia Izabela Janoszek

Babij podkreśla, że wypłata bieżących wynagrodzeń nie rozwiązuje problemu zaległych świadczeń z wcześniejszych miesięcy. Jego zdaniem narastające niezadowolenie sprawia, że kolejni pracownicy decydują się na odejście z kopalni.

Kolejni pracownicy odchodzą z Silesii

Związkowiec szacuje, że w ostatnim czasie wypowiedzenia mogło złożyć około 30 osób. Zastrzega jednak, że nie dysponuje dokładną liczbą.

– Proszę mi wierzyć nie było dnia w ostatnim okresie, żeby ktoś nie składał wypowiedzenia, bo ludzie mają po prostu dość – mówi Grzegorz Babij.

Jak wyjaśnia, część pracowników zdecydowała się na rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia, powołując się na art. 55 Kodeksu pracy. Przepis ten umożliwia pracownikowi natychmiastowe zakończenie stosunku pracy w określonych sytuacjach, między innymi w przypadku ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków przez pracodawcę. Babij zaznacza, że terminowa wypłata wrześniowych pensji może uniemożliwić pracownikom skorzystanie z tej możliwości.

Spór o świadectwa pracy. Solidarność zarzuca nieprawidłowości

Przewodniczący Solidarności zwraca uwagę na jeszcze jeden problem. Twierdzi, że niektórym osobom, które rozwiązały umowę na podstawie art. 55 Kodeksu pracy, wystawiono świadectwa pracy wskazujące art. 52, dotyczący rozwiązania umowy przez pracodawcę bez wypowiedzenia, z winy pracownika.

Do naszej redakcji zgłosił się jeden z górników, który twierdzi, że rozwiązał umowę o pracę, bez okresu wypowiedzenia, z winy pracodawcy. Dostał natomiast świadectwo pracy stwierdzające, że do rozwiązania umowy doszło za porozumieniem stron.

Szef Solidarności utrzymuje również, że pracownicy mają być ostrzegani przed konsekwencjami prawnymi odejścia z zakładu. Jak dodaje, sprawą zajmują się już odpowiednie instytucje, w tym Państwowa Inspekcja Pracy.

„Walczymy o wypłatę wszystkich świadczeń”

Grzegorz Babij zaznacza, że celem związku zawodowego nie jest nakłanianie górników do odchodzenia z kopalni. Decyzja o pozostaniu w zakładzie lub zmianie pracy powinna, jak podkreśla, należeć do każdego pracownika.

– Apel jest taki do zarządzających, do Bumechu, do zarządcy sądowego: o wypłatę wszystkich świadczeń, które zalegają pracownikom. My o to walczymy – mówi szef Solidarności.

Próbowaliśmy uzyskać komentarz do zarzutów związkowców, ze strony zarządzających kopalnią Silesia. Niestety, mimo starań, do czasu publikacji artykułu, nie udało nam się skontaktować z przedstawicielami firmy Bumech. 

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]