powiat oświęcimski

Odwołany proboszcz z Grojca przerywa milczenie. Pisze, o co go oskarżono

today13.10.2026 21:36

Tło
share close

Ksiądz Józef Zborek, odwołany proboszcz z Grojca, ujawnił zarzuty, przez które stracił urząd. Chodzi o ofiary za msze i zniszczenie księgi intencji mszalnych. Duchowny pisze, że decyzja biskupa jest dla niego niezrozumiała.

Dwa zarzuty i dwie kary

Duchowny opisał swoją sprawę w liście do parafian (cały znajduje się pod tekstem), który opublikowała parafia świętego Wawrzyńca w Grojcu. Jak pisze, biskup Roman Pindel wszczął przeciwko niemu w 2024 roku kościelny proces karny.

Pierwszy zarzut dotyczył bezprawnego czerpania korzyści z ofiar mszalnych. Za to przestępstwo ksiądz Józef Zborek stracił urząd proboszcza. Drugi zarzut dotyczył zniszczenia dokumentu kościelnego, czyli księgi intencji mszalnych. W tym przypadku karą była grzywna w wysokości pięciu tysięcy złotych.

Proboszcz: nie wiem, jakie korzyści miałem czerpać

Ksiądz Józef Zborek nie zgadza się z rozstrzygnięciem. Jak pisze, nie wie, jakie korzyści miał czerpać z mszy binowanych i trynowanych. Z uzasadnienia watykańskiej Dykasterii ds. Duchowieństwa wynika, że jego korzyścią było przekazywanie ofiar z mszy na prace w parafii. Duchowny twierdzi jednak, że ofiary z tych mszy przekazywał do kurii.

– Mam poczucie, że w moim przypadku w prowadzonym postępowaniu zasada domniemania niewinności została zamieniona na zasadę domniemania popełnienia przestępstwa – pisze ksiądz Józef Zborek.

Sygnatura umorzyła postępowanie

Duchowny odwołał się od decyzji biskupa do Dykasterii ds. Duchowieństwa, ale ta ją podtrzymała. Następnie sprawa trafiła do Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej. Według księdza Józefa Zborka trybunał początkowo przyjął jego odwołanie do rozpatrzenia. Później jednak umorzył postępowanie, jak podkreśla duchowny, wyłącznie z przyczyn formalnych.

Przeprosiny i podziękowania

Ksiądz Józef Zborek zapewnia, że pozostaje synem Kościoła i szanuje władzę biskupa. Przyznaje też, że opuścił parafię w bólu i poczuciu niesprawiedliwości, ale w duchu posłuszeństwa.

– Jeśli jakimikolwiek swoimi zaniedbaniami dałem powód do zgorszenia lub przykrości, to szczerze przepraszam – zaznacza duchowny.

W liście dziękuje parafianom za lata wspólnej posługi oraz za wsparcie w ostatnich dniach. Podkreśla również, że obowiązki proboszcza wykonywał odpowiedzialnie i zawsze miał na względzie dobro wiernych.

Biskup mówił o przyznaniu się

Jak duchowny wyjaśnia, zdecydował się na list, bo parafianie nie znali przyczyn jego odejścia. Biskup Roman Pindel uważał bowiem, że ujawnić je może tylko sam ksiądz.

Ponad tydzień temu biskup poinformował, że po długiej rozmowie ksiądz Józef Zborek przyznał się do poważnego przestępstwa kanonicznego. Według biskupa duchowny przyjął wtedy decyzję trybunału i zgodził się opuścić parafię.

Noc protestu w Grojcu

Sprawa poruszyła całą Polskę na początku października. W niedzielę 4 października setki mieszkańców protestowały przed kościołem i domagały się powrotu proboszcza. Protestujący szarpali biskupa i towarzyszących mu księży, a na miejscu interweniowała policja. Duchowni opuścili parafię dopiero około pierwszej w nocy. Ksiądz Józef Zborek był proboszczem w Grojcu od 1997 roku.

Tysiąc serc dla księdza Józefa

Dodajmy, że w sobotę (10 października) parafianie zorganizowali przy kościele akcję „1000 serc dla Księdza Józefa”. Pomysł wyszedł od parafianki Patrycji Wolak-Biedy. Wierni wypisywali na papierowych sercach podziękowania, słowa wsparcia i wspomnienia, a najmłodsi przynieśli rysunki. W akcji wzięli udział także mieszkańcy okolicznych miejscowości oraz Nieledwi, gdzie ksiądz Józef Zborek posługiwał ponad 30 lat temu. Po mszy o godzinie 11:30 uczestnicy ustawili się na trawniku przed kościołem w kształt wielkiego serca. Wszystkie zapisane serca trafiły do pudełka, które parafianie przekażą duchownemu.

Parafianie podczas akcji 1000 serc dla księdza Józefa/Fot. parafiagrojec.pl

Autor: Zdjęcie autora Robert Fraś
[email protected]