Bielska piłka

Żar Międzybrodzie formę buduje w ciszy. Czy wiosną namieszają w A-Klasie?

today24.02.2026 09:55

Tło
share close

LKS Żar Międzybrodzie Bialskie ma za sobą udaną jesień w Bielskiej A-Klasie. 24 punkty w 13 meczach, 8 zwycięstw i 5 porażek dały drużynie 4. miejsce w tabeli. O ocenę rundy, zimowe przygotowania, sytuację kadrową i ambitne plany na wiosnę zapytaliśmy prezesa klubu – Michała Kołka.

Miejsce w czołówce z lekkim niedosytem

Jesień w wykonaniu Żaru można uznać za solidną. Klub zrealizował swój podstawowy cel, choć apetyt w Międzybrodziu był jeszcze większy.

Minioną rundę oceniamy pozytywnie – zrealizowaliśmy cel, jakim było miejsce w najlepszej piątce. Z tyłu głowy pozostaje jednak myśl, że mogliśmy osiągnąć więcej, bo na początku sezonu długo utrzymywaliśmy się w czołowej trójce.

Przygotowania w ciszy, nacisk na defensywę

Podczas gdy wiele klubów relacjonuje każdy sparing w mediach społecznościowych, w Międzybrodziu postawiono na spokojną pracę z dala od rozgłosu.

Pracujemy w ciszy. W naszych mediach społecznościowych próżno szukać zapowiedzi sparingów czy wyników meczów kontrolnych. Pod koniec przygotowań na pewno opublikujemy podsumowanie i podzielimy się z kibicami rezultatami.

Prezes podkreśla, że najważniejsze są konkretne elementy sportowe, a nie medialny szum.

Skupiamy się przede wszystkim na defensywie, aby tracić mniej bramek, ale nasze przygotowania mają szeroki zakres – kluczowe jest również odpowiednie przygotowanie kondycyjne, co w zimowym okresie jest szczególnie istotne. Zima nam nie przeszkadza – dotychczas tylko dwie jednostki treningowe odbyły się w hali szkolnej w Międzybrodziu Bialskim. Na co dzień trenujemy na orliku obok naszego boiska, a lokalna grupa quadów zawsze jest gotowa pomóc w odśnieżeniu obiektu.

Ruchy kadrowe i wzmocnienie obrony

Okienko transferowe przyniosło kilka zmian, choć trzon LKS-u Żar Międzybrodzie pozostał nienaruszony.

Pewne ubytki kadrowe są, jednak nie dotyczyły one zawodników pierwszego składu – może poza jednym przypadkiem, ale mam nadzieję, że uda się jeszcze przekonać go do pozostania z drużyną. Pozdrawiamy, Łukasz.

Nie obyło się również bez transferowych komplikacji.

Jeśli chodzi o wzmocnienia, mieliśmy pewne zawirowania. Nasz docelowy transfer nr 1, Łukasz Zakrzewski, doznał poważnej kontuzji w trakcie przygotowań, a Szymon Szczyrk nie był w stanie pogodzić gry z obowiązkami zawodowymi. Do zespołu dołączył natomiast solidny środkowy obrońca Tomasz Ruszczak, ograny na poziomie ligi okręgowej na Opolszczyźnie, co bardzo nas cieszy – właśnie w tej formacji najbardziej potrzebowaliśmy wzmocnienia. Nie wykluczamy też, że do końca okienka transferowego może wydarzyć się jeszcze coś ciekawego – jeśli tak będzie, na pewno poinformujemy o tym kibiców. – mówi prezes Michał Kołek

Cel – pierwsza piątka i gra do końca

Ambicje w Międzybrodziu są jasno określone. Klub chce utrzymać miejsce w ścisłej czołówce, a jeśli nadarzy się okazja – powalczyć o coś więcej.

Walczymy o miejsce w pierwszej piątce, a każda wyższa lokata będzie dla nas sukcesem. W barażach może wydarzyć się wszystko.

Prezes jasno określa także, jakiej drużyny oczekuje na wiosnę.

Chcę oglądać zespół dobrze zorganizowany w defensywie, konsekwentny i ambitny, grający z zaangażowaniem do ostatniego gwizdka.

Marketing z rozmachem i znane nazwiska

Jesienią głośno było o nietypowych zapowiedziach meczowych z udziałem znanych dziennikarzy sportowych. Jak udało się przekonać ogólnopolskie nazwiska do wsparcia klubu z A-Klasy?

– Wspominałem o tym już w jednym z wcześniejszych wywiadów dla Waszej stacji. Pewnej bezsennej nocy napisałem do Michała Pola – zgodził się zapowiedzieć mecz, a inni, widząc jego zaangażowanie, również chętnie dołączyli do akcji.

Klub nie zamierza na poprzestać na działaniach marketingowych.

– Myślimy nad kolejnymi inicjatywami, być może bardziej lokalnymi. Czas pokaże – kończy rozmowę sternik klubu z Międzybrodzia.

Czytaj także:

 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Drążek
[email protected]