Piłka nożna

Spokojna zima Strażaka. „To bardziej pasja i zabawa niż profesjonalne granie”

today11.02.2026 14:17

Tło
share close

Przerwa zimowa w Pielgrzymowicach przebiego na spokojnie. Nie szykują się żadne wzmocnienia, czy rotacje kadrowe. Miejscowy Strażak w spokoju przygotowuje się do rundy wiosennej, bez wielkiej presji, za to ze spokojem i w dobrej atmosferze…

W Strażaku bez zmian

Tej zimy kadra zespołu z Pielgrzymowic nie ulegnie zmianie. Drużyna początkiem lutego wznowiła treningi w takim samym zestawieniu osobowym, a szkoleniowiec zwraca uwagę na to, że ważniejsza od wyniku jest dobra atmosfera i zabawa – to o chodzi na niższym poziomie rozgrywkowym.

U nas bez większych zmian. Jesteśmy zespołem amatorskim, chłopcy trenują wtedy, kiedy pozwala im na to czas. Staramy się jak najlepiej przygotować pod względem fizycznym, na ile to możliwe w naszych warunkach. To bardziej pasja i zabawa piłką niż profesjonalne granie – i na tym poziomie tak to właśnie wygląda mówi nam Mirosław Kawecki.

Przed nimi cztery mecze sparingowe

Zespół kontynuuje treningi, a już niedługo rozpocznie mecze sparingowe. Pierwsze spotkanie kontrolne zaplanowano na 22 lutego – ich rywalem będzie występujący szczebel niżej LKS Rudnik. Później drużynę czekają jeszcze sparingi ze Zrywem Bzie, LKS-em Orzesze i UKS-em Warszowice.

Końcem marca natomiast wróci liga. Na półmetku sezonu Strażak Pielgrzymowice zajmuje 9. miejsce w tabeli skoczowskiej A-Klasy z dorobkiem 18 punktów. Trenera zapytaliśmy więc o cele drużyny na drugą część kampanii. Szkoleniowiec nie ukrywał, że ich ambicje nie skupiają się na walce o czołowe lokaty.

– Czołówka tabeli to nie jest dla nas jakiś cel. Oczywiście każdy chce zdobyć jak najwięcej punktów, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że są zespoły bardziej poukładane i bardziej zaawansowane taktycznie oraz technicznie. My walczymy i staramy się rywalizować z każdym, pokazaliśmy z Pruchną na wyjeździe, że kiedy mamy optymalny skład, możemy zaskoczyć – zauważa trener.

Czytaj także:

 

 

 

Autor: Mikołaj Lorenz