Piłka nożna

Są powroty i jasny cel – „napsuć krwi rywalom”

today02.02.2026 09:56

Tło
share close

Iskra Iskrzyczyn spokojnie przygotowuje się do startu rundy wiosennej. Klub nie planuje ruchów transferowych, ale kadra się wzmocni, bowiem po półrocznej przerwie do treningów wrócili Adam Olszar i Wojciech Wilczek. W trakcie okresu przygotowawczego zespół planuje rozegrać pięć spotkań kontrolnych.

W treningu od połowy stycznia, przed nimi pierwszy sparing

Zespół prowadzony przez Krystiana Szleszyńskiego do treningów wrócił w połowie stycznia, choć początkowo zakładano nieco krótszą przerwę zimową. O tygodniowym wydłużeniu odpoczynku zadecydowała niesprzyjająca aura. – U nas na spokojnie, trenujemy sobie dwa razy w tygodniu, frekwencja, póki co dopisuje. Mieliśmy wrócić 8. stycznia, ale przez warunki, które nie pozwoliły nam rozpocząć treningów, ruszyliśmy dopiero 15. – tłumaczy nam szkoleniowiec

W sparingowym terminarzu Iskra ma rozpisanych pięciu rywali. Czekają ich starcia zarówno z przedstawicielami niższych klasy rozrywkowych, jak i tych wyższych. Pierwszy tegoroczny sprawdzian zaplanowano na nadchodzący weekend – ich rywalem będzie KS Nierodzim.

Plan sparingów – Iskra Iskrzyczyn:

  • 08.02. – KS Nierodzim
  • 22.02. -Drzewiarz Jasienica II
  • 01.03. – KS Bystra
  • 07/08/03.  – Orzeł Babienica
  • 14/15.03 – Zamek Grodziec

Czytaj także:

Są powroty 

Klub nie planuje sprowadzać zawodników z zewnątrz, natomiast nie znaczy to, że kadra się nie wzmocni – wręcz przeciwnie. Do treningów z drużyną wróciło dwóch doświadczonych graczy, których jesienią nie mieliśmy okazji oglądać w barwach Iskry. Adam Olszar i Wojciech Wilczek mają pomóc drużynie na wiosnę. 

W skoczowskiej A-Klasie panuje niesamowity ścisk. Najlpiej świadczy o tym fakt, że ósma w ligowej tabeli Błyskawica Kończyce Wielkie do liderujących Błękitnych Pierściec traci jedynie sześć „oczek”. W tym całym „tłoku” całkiem wysoko plasuje się zespół z Iskrzyczyna – zajmują oni trzecią lokatę. Trener zaznacza, że nie zaprzątają sobie głowy walką o awans, chcą po prostu skupić się na każdym kolejnym spotkaniu.

– Ten ścisk jest dosyć mocny. Naszym celem przed rozpoczęciem sezonu było miejsce pierwszej „5”, także jeśli chodzi o jakieś wygórowane ambicje i walkę o pierwsze miejsce, czy awans do Klasy Okręgowej, to nie zaprzątamy sobie w tym głowę. My chcemy grać każdy mecz  na swoich warunkach, a co będzie, to zobaczymy. Na pewno chcemy napsuć trochę krwi tym zespołom, które są bezpośrednio zainteresowane awansem – mówi nam Krystian Szleszyński

Czytaj także:

 

Autor: Mikołaj Lorenz