Piłka nożna

Remis wymknął się z rąk. Decydujący gol w 88. minucie

today28.09.2026 07:30

Tło
share close

B-klasowe granie w Skoczowie nabiera tempa. LKS Ochaby 96 po ubiegłotygodniowej porażce z rezerwami Pogórza chciał szybko odpowiedzieć na niepowodzenie. Na własnym boisku gospodarze zmierzyli się z Promykiem Golasowice, który od początku sezonu nie zdołał jeszcze zapunktować. W Ochabach zapowiadało się więc na walkę o przełamanie i ważne ligowe punkty.

Kuriozalny gol

Już w pierwszej minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie. Świetne podanie na skrzydle otrzymał Mikołaj Derber, ale jego dośrodkowanie w ostatniej chwili przecięli obrońcy Promyka. Chwilę później z rzutu wolnego próbował Maciej Winiewicz, jednak z jego uderzeniem poradził sobie Szymon Pisarek.

To jednak goście jako pierwsi trafili do siatki. W 7. minucie Kacper Tinc próbował wybić piłkę ze swojego pola karnego. Futbolówka trafiła jednak w Szymona Harata i po rykoszecie wpadła do bramki.

Ochaby mogły szybko odpowiedzieć. W 11. minucie bramkarz Promyka złapał podanie od własnego zawodnika, za co arbiter podyktował rzut wolny pośredni. Uderzenie gospodarzy zatrzymało się jednak na murze ustawionym przez przyjezdnych. Cztery minuty później świetną okazję zmarnował Jakub Sorokosz, który z bliskiej odległości nie zdołał trafić w piłkę wstrzeloną w pole karne.

W 22. minucie gospodarze dopięli swego. Piłkę na prawym skrzydle otrzymał Derber, zwodem zmylił obrońcę i mocnym uderzeniem w krótki słupek doprowadził do wyrównania.

Promyk pękł

Dwie minuty później Promyk mógł ponownie wyjść na prowadzenie. Harat dośrodkował w pole karne, a piłka po odbiciu od jednego z obrońców gospodarzy minimalnie minęła poprzeczkę bramki Jakuba Jędryki.

W 31. minucie było już jednak 2:1. Golkiper gości nie popisał się przy dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Po jego niepewnej interwencji piłka spadła pod nogi Ksawerego Kukli, który spokojnym uderzeniem umieścił ją w siatce.

Dwie minuty później Ochaby podwyższyły prowadzenie po centrostrzale, ale arbiter dopatrzył się pozycji spalonej i bramki nie uznał. Napór gospodarzy nie ustawał. Piłkarze Daniela Łagana poczuli krew i chcieli jak najszybciej zamknąć spotkanie.

Promyk próbował odpowiadać, ale momentami największym zagrożeniem dla Jędryki byli… jego koledzy z zespołu. W 38. minucie golkiper Ochab zachował czujność i udanie interweniował po kiksie Kukli.

W samej końcówce pierwszej połowy gospodarze byli blisko trzeciego gola. Najpierw Promyk uratował słupek, a chwilę później Pisarek popisał się dobrą interwencją, odbijając uderzenie napastnika Ochab na rzut rożny.

Blisko sensacji w Ochabach

Druga połowa rozpoczęła się spokojnie. Kibice w Ochabach nie oglądali już tylu ofensywnych akcji co przed przerwą. W 55. minucie urazu doznał golkiper przyjezdnych, przez co w bramce Promyka doszło do zmiany.

Już trzy minuty później rezerwowy bramkarz Grzegorz Kawulok uratował swój zespół przed stratą gola. Z dystansu próbował go zaskoczyć Jakub Zontek, ale Kawulok poradził sobie z tym uderzeniem. Kilka minut później świetną akcję skrzydłem przeprowadził Dorian Chrapek, jednak w decydującym momencie pomylił się przy dośrodkowaniu i piłka minęła nadbiegającego  napastnika gospodarzy.

Poza pojedynczymi akcjami działo się niewiele. Ochaby prowadziły grę, ale nie potrafiły stworzyć sobie dogodnej sytuacji. Gdy już dochodziły do strzałów, brakowało dokładności. W 75. minucie daleko od celu uderzył Szymon Łagan.

W 80. minucie to Golasowice stanęły przed doskonałą szansą na wyrównanie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego główkował kapitan gości, ale świetną interwencją popisał się Jędryka.

Łagan przesądza o zwycięstwie

Minutę później Promyk dopiął swego. Po faulu Trębacza arbiter wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Adam Jeżewski i pewnym strzałem doprowadził do remisu.

Gospodarze nie zamierzali jednak wypuścić z rąk wygranej. W 88. minucie do prostopadłej piłki dopadł Szymon Łagan. Napastnik wyprzedził obrońców i plasowanym strzałem ponownie wyprowadził Ochaby na prowadzenie.

Jak się później okazało, było to ostatnie trafienie tego spotkania. Promyk nie zdołał już odpowiedzieć, a gospodarze dowieźli zwycięstwo do końcowego gwizdka.

Zobacz wypowiedzi po meczu:

 

LKS Ochaby 96 – Promyk Golasowice 3:2 (2:1)

Bramki:
0:1 Szymon Harat 7’
1:1 Mikołaj Derber 22’
2:1 Ksawery Kukla 31’
2:2 Adam Jeżewski 81’ (k.)
3:2 Szymon Łagan 88’

LKS Ochaby 96:
Jędryka – Górniok, Plinta, Zawada (Trębacz), Kukla, Szczypka (Folek), Zontek (Wrona), Moskał (Chrapek), Tinc (Sojka), Derber (Tomosz), Winiewicz (Łagan).

Trener: Daniel Łagan.

Promyk Golasowice:
Pisarek (Kawulok) – Kowalski, Hawełka, Nietrzebka, Maciorowski, Meqerishvili, Dziendziel (Solowski), Piechota (Kuchcik), Harat (Frank), Jeżewski, Sorokosz (Płoński).

Trener: Mateusz Kuchcik

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Drążek
[email protected]