Inne dyscypliny

PZN wstawił się za Piotrem Habdasem! Zarząd wystosował list otwarty do PKOl-u. „Wzywamy do przywrócenia rekomendowanego składu”

today27.01.2026 12:03

Tło
share close

Polski Związek Narciarski wystosował otwarty list, w którym zwraca się do prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego – Radosława Piesiewicza. Zarząd PZN apeluje o przywrócenie pierwotnego składu osobowego, powołanego na igrzyska olimpijskie. Chodzi oczywiście o Piotra Habdasa, który decyzją PKOl-u wczoraj (26 stycznia) został wykreślony z listy olimpijczyków.

Ogromne kontrowersje przed igrzyskami

Dla przypomnienia wczoraj media obiegła informacja, o skreśleniu z listy polskiej reprezentacji Piotra Habdasa – narciarza alpejskiego z naszego regionu. Zawodnik z Zarzecza znalazł się w kadrze powołanej przez PZN, jednak wyjazd na igrzyska zablokował mu PKOl. Poinformowano, że jego miejsce zajmie Michał Jasiczek, a decyzję tłumaczono brakiem transparentności w związku.

Więcej na ten temat przeczytacie tutaj:

Wcześniej byliśmy świadkami burzy medialnej związanej z pominięciem Anieli Sawickiej – tym razem przez PZN. Po ogromnym zamieszaniu decyzję jednak zmieniono i zawodniczka z Krzyżowej finalnie znalazła się w składzie polskiej reprezentacji. W tym przypadku związkowi działacze wykazali się oblgrzymią niekompetencją – to stało się też jednym z argumentów późniejszych działań PKOl-u.

Wiecej na ten temat przeczytacie tutaj:

PZN wystosował list otwarty do prezesa PKOl-u

– Szanowny Panie Prezesie, w związku z decyzją Zarządu PKOl o zmianie składu reprezentacji Polski na Igrzyska Olimpijskie Milano-Cortina 2026 poprzez zastąpienie Piotra Habdasa Michałem Jasiczkiem, dokonaną wbrew uchwale i rekomendacji Zarządu PZN, wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec tych działań i wzywamy do przywrócenia rekomendowanego składu. – czytamy w liście opublikowanym przez związek. 

 -Zawodnik był wskazany przez trenera głównego – Klemena Berganta jako godny reprezentant Polski na najważniejszej imprezie sportowej, jednak opinia jednego z najwybitniejszych autorytetów trenerskich w tej dyscyplinie została pominięta. Decyzja ta krzywdzi zawodnika, podważa jego wywalczoną kwalifikację oraz godzi w jego dobre imię… – zaznacza PZN w dalszej części

Poniżej zamieszczamy całą treść:

 

Autor: Mikołaj Lorenz