Piłka nożna

Powrót do pracy, rozwój i spore zmiany?

today27.01.2026 15:05

Tło
share close

W Wilkowicach dzieje się sporo. Pierwszy zespół GLKS-u powrócił po przerwie zimowej do treningów… Ale bez swojego napastnika – Rafał Hałat w nadchodzącej rundzie nie będzie już występował w ich barwach. Ponadto niewykluczone, że wiosną rezerwy nie przystąpią do rywalizacji w Klasie Okręgowej… 

Powrót do treningów i rozwój sekcji futsalu – w Wilkowicach dzieje się sporo

Rundę jesienną pierwsza drużyna zakończyła z dorobkiem 17 punktów, co zaowocowało 11. lokatą w ligowej tabeli. Po chwili odpoczynku podopieczni Krzysztofa Bąka wrócili do treningów -Obecnie trenujemy w Żywcu – na Śrubiarni. Działamy powoli, bo wiadomo — zima, wszystko musi się stopniowo rozkręcić. Pracujemy krok po kroku. A w klubie nie próżnujemy także jeśli chodzi o futsal… – zdradził nam Dariusz Wandzel

Prezes klubu zwraca również uwagę na prężnię rosnącą i rozwijającą się sekcję futsalu… – Mamy też futsal, na którym teraz mocno się skupiamy. Bardzo fajne wyniki są w tej drugiej lidze, stajemy się rozpoznawalni, współpraca z Rekordem rozwija się w dobrym kierunku. Rekord ma możliwość ogrywania swoich zawodników u nas – korzyści są dla obu stron. Zaczęło to raczkować, pojawiają się pierwsze sukcesy i będziemy się na tym również koncentrować – tłumaczy nam prezes GLKS-u Wilkowice

Napastnik opuszcza klub

Wiemy także, że szeregi GLKS-u opuścił bardzo wartościowy zawodnik. Rafał Hałat wiosną bramki będzie strzelał już dla Sokoła Słotwiny. Na ten moment to jedyne osłabienie, ale niewykluczone są kolejne ruchy transferowe – zarówno „do klubu”, jak i „z klubu”. – Na razie to wszystko, jeśli chodzi o konkrety transferowe. Ja osobiście żadnego innego transferu jeszcze nie podpisałem. Rozmowy trwają, zarówno w kontekście ewentualnych odejść, jak i pozyskania zawodników – wyjaśnia nasz rozmówca

O transferze Rafała Hałata możecie przeczytać tutaj:

Szykują się większe zmiany? Co z „dwójką”?

Istnieje spore prawdopodobieństwo, że na wiosnę do rywalizacji w Klasie Okręgowej nie przystąpi druga drużyna. Nie jest to jeszcze przesądzone, ale istnieje ku temu wiele przesłanek. Głównym czynnikiem jest problem z frekwencją. Spora część składu to zawodnicy, którzy studiują – są rozsiani niemal po całej Polsce, a to poważnie utrudnia skompletowanie optymalnej kadry na mecze, nie mówiąc już o treningach w środku tygodnia. – Jest taki pomysł, ale nie podjęliśmy jeszcze ostatecznej decyzji – mówi w tym temacie prezes

Zadaniem rezerw jest przygotowanie młodych zawodników do rywalizacji w pierwszym zespole. Prezes mówi nam o „dziurze” w dwóch rocznikach, które obecnie powinny stanowić trzon składu „dwójki” – Problemem jest też „dziura” w dwóch rocznikach — 2008 i 2009. Brakuje nam takich zawodników,  a budowanie drużyny w Klasie Okręgowej na szesnastolatkach z rocznika 2010 nie ma zbyt wiele sensu – dostrzega problem

Czytaj także:

Autor: Mikołaj Lorenz