Fot: Paweł Pechciński/Rekord Bielsko-Biała
Rekord w końcu wrócił na zwycięską ścieżkę. Po przyzwoitym początku rundy wiosennej piłkarze z Cygańskiego Lasu nieco „wyhamowali”. Długo nie mogli przełamać złej passy, a ostatnie mecze przynosiły bardzo skromny dorobek punktowy. Dziś wreszcie się przełamali… I to w najlepszym możliwym stylu.
Szybki i celny cios
Oba zespołu do spotkania 25. kolejki Betclic 2. Ligi przystępowały w trudnej sytuacji. Odległe miejsce tabeli jednych i drugich oraz coraz bardziej realne widmo spadku, kazały sądzić, że będzie to mecz z gatunku tych „o sześć punktów”. Faktycznie, działo się już od samego początku. Niespełna dwie minuty potrzebowali piłkarze Piotra Tworka, aby otworzyć wynik spotkania.
Wojciech Łaski przytomnie odebrał futbolówkę w polu karnym rywala, po czym stanął naprzeciw golkipera gospodarzy – nie pomylił się, wyprowadzając tym samym swój zespół na prowadzenie. Zdobyta bramka jedynie napędziła jego kolegów z drużyny. Kilka minut później wynik meczu mógł podwyższyć Jan Sobociński. Piłka po strzale głową trafiła jednak w poprzeczkę.
Jan Ciućka z dubletem przed przerwą
Po tej sytuacji miejscowi mogli odetchnąć z ulgą, jednak nie ich względny spokój nie potrwał zbyt długo. W 20. minucie gry przed świetną okazją stanął Jan Ciućka. Tym razem defensywa Zagłębia nie miała już tyle szczęścia i golkiper gospodarzy – Kacper Siuta, musiał wyjmować piłkę z siatki.
Przed przerwą Rekord skutecznie zaatakował jeszcze raz. W 45. minucie ponownie do bramki trafił Jan Ciućka. To był jasny sygnał, że to spotkanie zmierza w jednym kierunku. Rozgoryczeni piłkarze z Sosnowca do szatni musieli schodzić przy rezultacie 0:3.
Dobili rywala
Jeśli piłkarze z Sosnowca liczyli, że po przerwie uda się nawiązać walkę z Rekordem i odwrócić losy spotkania, to na ich głowy szybko wylał się kubeł zimnej wody. Ledwie 11 minut po wznowieniu gry „z koła” Bielszczanie wybili swoim oponentom taką możliwość.
Autorem czwartej bramki dla przyjezdnych z Bielska-Białej był Mateusz Klichowicz, który wykorzystał podanie od Michała Hornika i celnym strzałem pokonał golkipera. Piłka po jego uderzeniu odbiła się jeszcze od słupka, a następnie wpadła do siatki.
Jak czas pokazał, było to ostatnie trafienie w tym spotkaniu. Finalnie Rekord zwyciężył 4:0 i dopisał na swoje konto komplet punktów. Ten rezultat pozwolił drużynie z Cygańskiego Lasu przeskoczyć w ligowej tabeli Zagłębie Sosnowiec – teraz podopieczni Piotra Tworka plasują się na 14. lokacie.
Zagłębie Sosnowiec 0:4 (0:3) Podbeskidzie Bielsko-Biała
0:1 Łaski (2′)
0:2 Ciućka (20′)
0:3 Ciućka (45′)
0:4 Klichowicz (56′)
Rekord Bielsko-Biała
Trener: Piotr Tworek
Kaczorowski – Pawłowski, Boczek (K), Mazurek, Sobociński – Ciućka (80′ Tekieli), Hornik, Łaski (70′ Ryś), Ściślak (80′ Soszyński), Sommerfeld (46′ Gibiec) – Klichowicz (70′ Kempny)