Piłka nożna

Piątek odchodzi z Podbeskidzia. Koniec krótkiego rozdziału

today20.01.2026 15:06

Tło
share close

Kacper Piątek nie jest już piłkarzem Podbeskidzie Bielsko-Biała. Klub poinformował o rozwiązaniu kontraktu z zawodnikiem, kończąc tym samym krótki i raczej epizodyczny rozdział jego pobytu pod Klimczokiem. Dla obu stron to moment zamknięcia tematu i spojrzenia w przyszłość.

Krótki pobyt, niewielki wpływ

Kacper Piątek trafił do Podbeskidzia latem 2025 roku z innego drugoligowca – GKS Jastrzębie Zdrój. Pozyskiwany był myślą o rywalizacji w ofensywie i poszerzeniu wachlarza opcji trenera. Rzeczywistość boiskowa szybko jednak zweryfikowała te plany. Zawodnik nie zdołał na stałe przebić się do pierwszego składu, a jego występy miały głównie charakter uzupełniający.

Ostatecznie jesienią 2025 roku Piątek uzbierał niewiele ponad 300 minut na wszystkich frontach pierwszej drużyny. Jeszcze w grudniu Podbeskidzie poinformowało, że jego nazwisko znajduje się na liście zawodników udostępnionych do transferu lub wypożyczenia. Dziś klub poinformował ostatecznie o rozwiązaniu umowy z pochodzącym z Knurowa zawodnikiem. 

 

Chłopak ze Śląska

Urodzony w Knurowie zawodnik jest wychowankiem Stadionu Śląskiego Chorzów. Dalej reprezentował też, między innymi barwy młodzieżowych drużyn GKS Tych. W 2022 roku trafił do Stali Rzeszów, a w lecie 2024 roku związany z naszym regionem trener Maciej Tokarczyk ściągnął go do Wisły Puławy, gdzie jako podstawowy zawodnik zdobywał doświadczenie na drugoligowych boiskach. Po rocznym pobycie w GKS Jastrzębie, w lecie 2025 trafił do Bielska-Białej.  

Zimowe odejścia 

Poza Piątkiem Podbeskidzie zluzowało też kilka innych miejsc w kadrze: na wypożyczenie do Hutnika Kraków odszedł Oskar Zawada (bez klauzuli wykupu). Za porozumieniem stron rozwiązano też kontrakt z Unai Bujanem, który zameldował się już w Hiszpanii (więcej o tym: Z Bielska-Białej do Marbelli. Były piłkarz Podbeskidzia zamienia zimę na palmy), a lista potencjalnych, dalszych ubytków obejmuje też Michała Bednarskiego, Daniela Dziwniela i Wojciecha Szumilasa. Jakiś czas temu ogólnopolskie media spekulowały też o zainteresowaniu Ruchu Chorzów Bartoszem Martoszem (zobacz: Ruch Chorzów po talent z Podbeskidzia!). 

 

Autor: Sebastian Snaczke