Inne dyscypliny

Milion godzin na asfalcie i jedna decyzja, która zmieniła wszystko. Historia kapitana Rekordu

today28.12.2025 11:13

Tło
share close

– Z dzisiejszej perspektywy wiem, że zabrakło stabilizacji – mówi Paweł Budniak. Kapitan futsalowego Rekordu Bielsko-Biała w retrospektywnej rozmowie z redakcją strony klubowej Rekordu, wraca do swojej piłkarskiej drogi: od asfaltowych boisk, przez zagraniczny epizod w Hiszpanii i występy w ekstraklasie, aż po moment, w którym futsal stał się jego naturalnym wyborem i prawdziwym domem.

Od asfaltu do hali

Budniak wraca pamięcią do swoich pierwszych piłkarskich kroków. Choć wielu kibiców kojarzy go głównie z hali, jego droga zaczynała się klasycznie – od futbolu na trawie, przez Janinę Libiąż, Pasjonata Dankowice i Szkołę Mistrzostwa Sportowego w Bielsku-Białej. Pierwszy kontakt z futsalem pojawił się nieco wcześniej, podczas jednego z amatorskich turniejów.

Pokazałem się z na tyle dobrej strony, że zostałem zaproszony na trening Jango Mysłowice. To tam pierwszy raz zetknąłem się z futsalem na poważniej – wspomina.

Rekord i SMS – punkt zwrotny

Prawdziwym przełomem okazał się jednak pobyt w bielskiej SMS i pierwsze treningi z Rekordem. To tam młody zawodnik spotkał ludzi, którzy mieli ogromny wpływ na jego dalszą karierę. – Z tych pierwszych zajęć pamiętam m.in. Piotrka Szymurę, Wojtka Łysonia czy Krzyśka Burneckiego. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, jak ważne to będą znajomości – mówi kapitan „rekordzistów”.

Hiszpański epizod i wielkie „co by było gdyby”

Jednym z najciekawszych fragmentów rozmowy jest wątek zagraniczny. Konsultacje kadry młodzieżowej PZPN otworzyły Budniakowi drzwi do Europy – najpierw miały być testy w Szkocji, ostatecznie skończyło się na Hiszpanii i profesjonalnym kontrakcie z Deportivo Murcia.

Po dwóch, trzech dniach zaproponowano mi kontrakt. To był mój pierwszy zawodowy kontrakt w życiu – opowiada.

Przygoda zakończyła się jednak szybciej, niż mogła, głównie ze względu na kwestie edukacyjne. Jak sam przyznaje, dziś patrzy na to z dystansem, choć propozycje z Albacete czy później z polskich klubów ekstraklasy pokazują, jak duży potencjał w nim dostrzegano.

Całą rozmowę przeczytacie TUTAJ

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]