Bielska piłka

Mieli nie wystartować, teraz urywają punkty rywalom

today01.04.2026 17:58

Tło
share close

Mimo że długo wydawało się, że drugi zespół GLKS-u Wilkowice nie przystąpi w rundzie wiosennej do rozgrywek bielsko-tyskiej Klasy Okręgowej. Transferowy zastrzyk do pierwszej drużyny pozwolił jednak kontynuować występy w obecnej kampanii.

Jednak wystartowali

Początkowo wiele wskazywało na to, iż rezerwy GLKS-u Wilkowice nie przystąpią wiosną do rywalizacji. Ostatecznie, dzięki sporej liczbie transferów, które zasiliły pierwszą drużynę, „dwójka” mogła wystartować. 

– To nie było tak, że dowiedzieliśmy się o tym z dnia na dzień. Od początku widzieliśmy, że w momencie, gdy do pierwszego zespołu dołączą nowi zawodnicy, druga drużyna będzie miała rację bytu i możliwość regularnej gry. Klubowi cały czas zależało, żeby ten zespół funkcjonował, dlatego robiliśmy wszystko, by „dwójka” mogła wystartować. Dzięki działaniom prezesa i trenera Bąka udało się wzmocnić pierwszy zespół, więc start drugiego zespołu był naturalnym krokiem. Teraz, po wzmocnieniach, powstała przestrzeń, by drugi zespół mógł normalnie rywalizować – zdradza szkoleniowiec rezerw – Michał Osierda

Cele „dwójki”

Drużyna prowadzona przez Michała Osierdę wiosnę rozpoczęła ze zmiennym szczęściem. W czterech dotychczasowych spotkaniach zespół zdołał dopisać do swojego dorobku cztery punkty i aktualnie zajmuje 14. lokatę w ligowej tabeli. Szkoleniowiec zwraca jednak uwagę, że nadrzędną rolą drugiego zespołu jest przygotowanie młodych zawodników do gry w „jedynce”.

Celem drugiego zespołu wciąż jest ogrywanie młodych zawodników i przygotowanie ich do pierwszej drużyny – podkreśla szkoleniowiec. – Patrzę na to pozytywnie, bo debiutują chłopacy z rocznika 2010. Obecnie mamy już czterech zawodników, którzy zdobywają doświadczenie w piłce seniorskiej. Wynikowo mogliśmy osiągnąć więcej, ale szanujemy nasz poziom i patrzymy optymistycznie w przyszłość – dodaje

Jak słyszymy, celem sportowym drużyny jest utrzymanie w Klasie Okręgowej. Szkoleniowiec zwraca uwagę, że występy na tym poziomie są bardzo ważne, ponieważ dzięki nim, przeskok do pierwszej drużyny przebiega zdecydowanie „łagodniej”.

– Z doświadczenia wiemy, że im wyżej gra druga drużyna, tym łatwiej zawodnikom zrobić krok do pierwszej drużyny. Dlatego cenniejsze jest ogrywanie w okręgówce niż w niższej lidze. Oczywiście więc, że chcemy się utrzymać i grać o jak najlepszy wynik. Priorytetem pozostaje ogrywanie młodzieży, ale nie zwalnia nas to z dbałości o wyniki. Rozumiemy, że młodzi zawodnicy będą przegrywać mecze – będą lepsze i gorsze spotkania – ale z duchem sportu chcemy wygrywać i zapewnić sobie utrzymanie – deklaruje trener

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]