Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Jeszcze przed rozpoczęciem tego sezonu marzyli o tym, by uniknąć walki o utrzymanie. Dziś beniaminek Klasy Okręgowej Skoczów-Żywiec – LKS Leśna, wraz z Cukrownikiem Chybie, zadziwili obserwatorów swoją nadzwyczaj dobrą formą tej jesieni. Czy trener Mateusz Stankiewicz spodziewał się tak dobrego startu?
13 meczów, 20 punktów, sześć zwycięstw, dwa remisy i pięć porażek – taki jest bilans LKS Leśna po rundzie jesiennej w Klasie Okręgowej Skoczów–Żywiec. Zespół prowadzony przez Mateusza Stankiewicza zakończył pierwszą część sezonu na szóstym miejscu w tabeli, notując kilka wartościowych wyników.
Po przegranej 1:4 z WSS Wisła w szóstej kolejce, Leśna efektownie odpowiedziała, rozbijając Victorię Hażlach 5:0. To zwycięstwo zapoczątkowało serię sześciu meczów bez porażki, która zakończyła się dopiero w ostatniej kolejce w Ślemieniu, gdzie miejscowy Smrek pokonał Leśną 6:2.
– Jestem bardzo zadowolony z postawy chłopaków i dumny z tego, jak to wszystko wyglądało. Mieliśmy swoje problemy kadrowe, skład często się zmieniał, ale mimo tego potrafiliśmy utrzymać dobrą formę. To szóste miejsce odzwierciedla naszą grę w tej rundzie. To mała niespodzianka, że jesteśmy w górnej części tabeli, a nie walczymy o utrzymanie.
Wszystko, co musicie wiedzieć o jesieni w Klasie Okręgowej Skoczów-Żywiec
– Myślę, że ten mecz z Victorią Hażlach wygrany 5:0 był dla nas momentem przełomowym. Po trzech porażkach z rzędu złapaliśmy wtedy pozytywny impuls i weszliśmy w świetną serię. Do meczu ze Ślemieniem graliśmy bez porażki. Ogólnie jestem bardzo zadowolony z postawy chłopaków, z zaangażowania i z tego, że w każdym meczu potrafiliśmy zaskoczyć rywali. Pokazaliśmy, że potrafimy rywalizować z każdym w tej lidze.
– Zimą skupimy się przede wszystkim na budowaniu kondycji – to jest kluczowe, żeby starczyło nam sił na całą rundę wiosenną. Oprócz tego musimy popracować nad fazą przejściową z ataku do obrony, bo z tym mieliśmy problemy. Czasem po stracie piłki za wolno wracamy, a przeciwnicy to wykorzystują. To będzie nasz główny cel w okresie przygotowawczym.

– Myślę, że zarówno Leśna, jak i Cukrownik Chybie, czyli beniaminkowie, zasługują na miano czarnego konia ligi. Cukrownik zakończył rundę na czwartym miejscu, my na szóstym, więc obie drużyny pozytywnie zaskoczyły.
– Na pewno Victoria Hażlach – po poprzednim sezonie spodziewałem się, że będą walczyć o najwyższe cele, a coś nie zagrało. Poza tym myślę, że Piast Cieszyn i Sokół Słotwina też mogą czuć niedosyt. Znam trenera Słotwiny, Przemka Jurasza – robi tam dobrą robotę, ale drużynie trochę zabrakło szczęścia. Jestem pewien, że wiosną te zespoły się podniosą.
Autor: Michał Czarniecki
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO