Piłka nożna

LKS Bestwina – czyli jak stawiać na młodych i profesjonalizację

today10.02.2026 21:16

Tło
share close

Coraz więcej zespołów w regionie stawia na profesjonalizację swoich działań. Nie inaczej jest w klubie z Bestwiny. Z Wojciechem Rogalą – wiceprezesem miejscowego LKS-u – rozmawiamy o tym, co czeka klub w najbliższej przyszłości, o zdolnej młodzieży, ale cofamy się również do czasów awansu do IV ligi śląskiej.

Przygotowania LKS Bestwina do rundy wiosennej

Pierwsza drużyna, prowadzona przez Marcina Stefanowicza, zdobyła w tym sezonie 18 punktów, co przełożyło się na 10. miejsce w rozgrywkach bielsko-tyskiej ligi okręgowej. W klubie jednak robią wszystko, aby sytuacja w tabeli na wiosnę uległa wyraźnej poprawie.

Mrozy często torpedują zimowy okres przygotowawczy, a do tego, kluby często uskarżają się na brak boisk. Jak LKS Bestwina radzi sobie w tym okresie?

– Przygotowania do rundy wiosennej rozpoczęliśmy 7 stycznia. Dzięki działaniom gminy Bestwina możemy pracować w bardzo komfortowych warunkach – na nowym boisku ze sztuczną nawierzchnią, które powstało w Kaniowie przy miejscowym LKS Przełom. Przygotowań nie paraliżuje ani śnieg, ani mróz, nie musimy improwizować z treningami w zamkniętych pomieszczeniach, takich jak siłownia czy hala. Trzy razy w tygodniu pracujemy na boisku.

A jak wygląda sytuacja kadrowa?

– Razem z trenerem Stefanowiczem połączyliśmy przygotowania zespołu seniorskiego i juniorskiego. Mamy do dyspozycji bardzo szeroką kadrę, na bieżąco dokonujemy selekcji zawodników i sondujemy możliwości wzmocnień. Za nami już kilka sparingów – forma z tygodnia na tydzień rośnie. Do ligi pozostał miesiąc i jestem przekonany, że przystąpimy do niej bardzo dobrze przygotowani.

W Bestwinie stawiają na rozwój młodzieży

Baczni obserwatorzy lokalnej piłki mogą zauważyć, że praktycznie co sezon w LKS-ie Bestwina debiutują utalentowani juniorzy. Najlepszym przykładem jest fakt, że w tym sezonie podstawowym bramkarzem klubu jest 16-letni Kajetan Kopeć, a kolejni młodzi zawodnicy już pukają do składu pierwszej drużyny.

Jakie są krótkofalowe cele pierwszej drużyny?

– W najbliższej perspektywie na pewno chcemy jak najlepiej przygotować zespół do rundy wiosennej, tak aby nie powtórzyła się sytuacja z zeszłego roku, kiedy jeszcze długo po zakończeniu ostatniego meczu musieliśmy walczyć o byt w lidze okręgowej. Pracujemy nad uzupełnieniem kadry, wzmocnieniami i jak najlepszym przygotowaniem zespołu od strony fizycznej oraz taktycznej .W pełni zdajemy sobie sprawę z tego, że cokolwiek dobrego nie działo by się wewnątrz klubu, to i tak z zewnątrz zawsze zostaniemy ocenieni przez pryzmat wyników pierwszej drużyny. Dlatego w priorytetowy sposób chcemy zadbać o komfort pracy zespołu seniorskiego, który ma się bezpośrednio przełożyć na wyniki sportowe.

W Bestwinie nie boicie się stawiać na młodych zawodników – jak to ma wyglądać „za kilka lat”?

– W dłuższej perspektywie dążymy do tego, aby klub, który dysponuje 200-osobową akademią piłkarską, mógł poszczycić się zespołem seniorskim zbudowanym na własnych wychowankach, który bez problemu utrzymuje się na poziomie ligi okręgowej i wraz z rozwojem klubu pokusi się o coś więcej w najbliższych latach.Nieustannie rozwijamy naszą akademię i sukcesywnie wprowadzamy do pierwszego zespołu kolejnych wychowanków. W 2025 roku debiuty zaliczyli m.in.: Wiktor Koczur, Kajetan Kopeć, Wiktor Włodarczyk, Nikodem Kraus, Nikodem Skiba, Dominik Trela, Wojciech Morończyk, Marcin Michalak oraz Mikołaj Głąbek – a żaden z nich w chwili debiutu nie miał ukończonych 18 lat.

LKS Bestwina
Kajetan Kopeć – Foto: Facebook/LKS Bestwina

Taka liczba wychowanków w pierwszym zespole robi wrażenie! Co można powiedzieć o akademii LKS-u?

– Dążymy do tego, aby nasze zespoły występowały na jak najwyższym poziomie. Stopniowo docieramy do lig wojewódzkich – mieliśmy już tam zespół trampkarzy, a obecnie na poziomie II ligi występuje drużyna juniorów. Szkolimy w każdej kategorii wiekowej – od skrzata do juniora starszego – co nie jest normą wśród klubów wiejskich.W ostatnich miesiącach wielu naszych młodych zawodników było zapraszanych na testy do wiodących klubów województwa śląskiego. Regularnie są wypożyczani do akademii Podbeskidzia i Rekordu. Ostatnio były to także testy w takich klubach jak Ruch Chorzów, Polonia Bytom, GKS Tychy czy Resovia Rzeszów. Dlatego ogromnym sukcesem i nobilitacją będzie dla nas również wypuszczenie zawodnika z naszego klubu do wielkiej piłki.

Awans do IV ligi

Sezon 2020/2021 był sezonem nietypowym – liga rozgrywana była w dwóch etapach. Najpierw faza zasadnicza, w której LKS Bestwina zajęła 4. miejsce. W grupie mistrzowskiej zawodnicy z Bestwiny wrzucili jednak wyższy bieg i to oni na koniec sezonu cieszyli się z awansu do IV ligi.

Jak w klubie wspominany jest awans do IV ligi?

– Awans był niewątpliwie największym sukcesem w historii LKS Bestwina, ale już sezon spędzony w czwartej lidze okazał się dla nas bardzo bolesną lekcją. Mam to szczęście, że byłem członkiem sztabu trenerskiego w tamtym okresie i wiem, z jakimi problemami się borykaliśmy. Pomimo tego, że na poziomie ligi okręgowej wydawaliśmy się bardzo mocni, to szczebel wyżej mocno nas zweryfikował. 

Awans do wyższej ligi musi być efektem przemyślanej i wieloletniej pracy – zarówno na niwie sportowej, jak i organizacyjno-finansowej – a nie jedynie pomysłem czy zachcianką, bo można wyrządzić więcej krzywdy niż pożytku. Znamy przykłady klubów z regionu, którym takie działania nie przysporzyły korzyści, a jedynie problemów. My również długo „mieliśmy czkawkę” po IV lidze.

To co zrobić, by utrzymać się w wyższej lidze?

– Jesteśmy klubem amatorskim i musimy mieć świadomość, że wyższa liga to wyższe wymagania – nie tylko dla zawodników, ale i dla całej organizacji. Zwiększa się liczba jednostek treningowych, wyjazdy są dalsze, a przecież nasi piłkarze pracują lub studiują. To, co w lidze okręgowej jest w stanie ogarnąć pierwszy trener, na wyższym poziomie wymaga już szerszego sztabu: asystenta, trenera bramkarzy, specjalistów od motoryki, analizy czy fizjoterapii. Jasne – chcemy się rozwijać sportowo, ale chcemy też stabilnie stać na dwóch nogach, a nie martwić się, czy dogramy sezon. Najpierw organizacja i przygotowanie, a dopiero potem ewentualny awans.

Koniec kariery Krystiana Patronia

Wraz z końcem roku, na mediach społecznościowych LKS-u Bestwina pojawiła się informacja, że przygodę z piłką zakończył ważny zawodnik – Krystian Patroń. Byliście gotowi na taką decyzję?

– Można powiedzieć, że byliśmy przygotowani na taką decyzję. Krystian już wcześniej zawiesił na kilka miesięcy grę i wiedzieliśmy, że prędzej czy później zakończy karierę definitywnie. Ciężko zastąpić kogoś, kto przez osiem lat był stałym elementem szatni, jednym z kapitanów, wzorem i autorytetem na boisku oraz poza nim. Cały klub jest mu ogromnie wdzięczny za wkład w rozwój LKS Bestwina.

Czy znajdzie się ktoś, kto zastąpi popularnego „Zauriego”?

– Jeśli chodzi o uzupełnienie kadry, to z dużą satysfakcją mogę zdradzić, że do gry po ponad rocznej przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi wraca Patryk Wentland – były kapitan i lider zespołu.

LKS Bestwina
Krystian Patroń – Foto: Facebook/LKS Bestwina

Zmiany kadrowe w zespole

To prawda, że na wiosnę nie zobaczymy w Waszych szeregach kilku zawodników?

– Poza wspomnianym Krystianem Patroniem na wiosnę nie zobaczymy również Piotra Walasa, który doznał poważnej kontuzji jesienią. W tym samym okresie urazu nabawił się także filar obrony – Fabian Riva – który przez większość rundy wiosennej będzie przechodził rekonwalescencję.

A co z transferami „do klubu”?

– Jeśli chodzi o wzmocnienia, to poza powrotem Patryka Wentlanda sfinalizowaliśmy wypożyczenie środkowego pomocnika Wojciecha Walusia. Pracujemy jeszcze nad uzupełnieniem kadry na pozycji bramkarza oraz bocznego obrońcy.

Profesjonalizacja i nowe technologie

Nowa szatnia robi wrażenie! Na zdjęciach na klubowych social mediach widać też rzutnik i ekran projekcyjny. Czy LKS Bestwina stawia na innowacje w szkoleniu?

– Te elementy funkcjonowały już wcześniej, natomiast zmieniło się pozostałe wyposażenie. Z pewnością jest to wpływ profesjonalnego podejścia trenera Stefanowicza. Rzutnik w szatni czy kamera na boisku to dziś standard pracy z drużyną. Nikogo nie dziwi już widok drona nad boiskiem – zarówno podczas meczu, jak i treningu. Staramy się dostosowywać klub do bieżących trendów i zapewniać trenerom oraz zawodnikom jak najlepsze narzędzia do pracy. To na pewno nie koniec modernizacji naszego obiektu.

LKS Bestwina
Foto: Facebook/LKS Bestwina

Wyniki sparingów LKS Bestwina

Podczas trwającego okresu przygotowawczego podopieczni trenera Marcina Stefanowicza rozegrali dotychczas cztery spotkania kontrolne. Poniżej zestawienie z wyników gier kontrolnych.

  • Beskid Skoczów – LKS Bestwina 3:1

  • TS III Podbeskidzie – LKS Bestwina 9:2

  • BTS III Rekord – LKS Bestwina 4:2

  • Zatorzanka Zator – LKS Bestwina 2:2

Autor: Mikołaj Drążek