Piłka nożna

Klub Łukasza Piszczka może liczyć na fortunę. Jest jeden warunek

today24.02.2026 09:41

Tło
share close

Przygoda Łukasza Piszczka w I-ligowym GKS-ie Tychy nie układa, tak jakby tego oczekiwano. Szkoleniowiec już sześciokrotnie prowadził swój zespół w spotkniu o punkty, ani razu jednak nie udało mu się wygrać. Obecnie drużyna może się ,,pochwalić” niechlubną serią 17. spotkań bez zwycięstwa. Istnieje jednak szansa, że przed następną kampanią klub będzie mógł liczyć na solidny zastrzyk gotówki. Jest jednak jeden warunek – Piszczek musi utrzymać drużynę na zapleczu Ekstraklasy.

Łukasz Piszczek ma poważny problem

W ubiegły piątek ekipa prowadzona przez Łukasza Piszczka zaliczyła kolejną porażkę w tym sezonie. Tym razem lepsi od nich okazali się zawodnicy Górnika Łęczna. Przegrana jest podwójnie bolesna, bowiem był to mecz dwóch zespołów, bezpośrednio zamieszanych w walkę o utrzymanie. Na skutek tego wyniku, prowadzony przez Piszczka GKS dał się przeskoczyć w ligowej tabeli drużynie z Łęcznej.

Obecnie podopieczni wychowanka LKS-u Goczałkowice-Zdrój plasują się na przedostatniej lokacie w lidze, a widmo spadku, coraz śmielej zagląda im w oczy. Degradacja do Betclic 2. Ligi byłaby poważnym ciosem, zarówno dla zespołu, jak i dla samego Piszczka, który dopiero debiutuje w roli szkoleniowca na poziomie centralnym. Wcześniej pracował jako asystent pierwszego trenera w Borussii Dortmund, a także był grającym szkoleniowcem w swoich rodzinnych Goczałkowicach.

W grze są duże pieniądze

Jak przekazał Łukasz Gikiewicz w trakcie programu ,,1 Liga Styl Życia”, inwestycją w I-ligowy klub są zainteresowani dwaj poważni sponsorzy. Koniecznym warunkiem jest jednak dalsza gra zespołu na obecnym poziomie rozgrywkowym. Najbliższe tygodnie będą zapewne kluczowe, to one mogą zaważyć na dalszych losach Łukasza Piszczka w Tychach.

– Słyszę, że na następny sezon dwóch sponsorów przekazałoby 30 milionów do budżetu. Chcieliby mocno dołożyć i pociągnąć ten zespół. Wyobraźmy sobie, że Łukasz Piszczek zostanie, a drużyna będzie grała tak, jak obecnie gra. Dwie firmy chciałyby zainwestować duże pieniądze, oczywiście w przypadku, gdy klub utrzyma się w lidze – mówił Łukasz Gikiewicz w programie TVP Sport.

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]