Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Nie milkną echa sobotniej dyskwalifikacji Pawła Wąska. Polak został zdyskwalifikowany po kwalifikacjach do konkursu w Innsbrucku. Powodem całego zamieszania było wykrycie na jego nartach fluoru, a więc pierwiastka, który kilka lat temu został zakazany przez Międzynarodową Federację Narciarską, w związku ze szkodliwym wpływem na środowisko. Do całej sytuacji bardzo szybko odniósł się sztab naszej reprezentacji. Z tym tłumaczeniem nie zgadza się jednak Johan Andre Forfang.
Zdaniem trenera polskiej kadry, winowajcą całego zamieszania jest producent smaru. Maciej Maciusiak stwierdził, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż to właśnie firma zawiniła…
Nie wiemy jeszcze w 100 procentach, ale jest duże prawdopodobieństwo, że to wina smaru, który ma certyfikat i został normalnie dopuszczony ze wszystkimi regulacjami. Wygląda na to, jakby był zanieczyszczony. Jest duże prawdopodobieństwo, że to wina firmy – opowiedział trener Maciej Maciusiak pod skocznią, cytowany przez Przegląd Sportowy i Interię.
Więcej na ten temat przeczytacie tutaj: Z czego wynikała dyskwalifikacja Pawła Wąska?. „Jest duże prawdopodobieństwo, że to wina firmy”
Zdaniem Norwega, ten konkretny smar na nartach Pawła Wąska nie pojawił się przez przypadek. Wicemistrz olimpijski z 2018 roku twierdzi, że było to celowe działanie polskiej kadry. Warto zaznaczyć, że on sam nie tak dawno stał się jedną z twarzy skandalu związanego z manipulowaniem przy sprzęcie.
Norweska kadra podczas ubiegłorocznych mistrzostwa świata w Trondheim została przyłapana na wszywaniu w swoje kombinezony elastycznych sznurków, które miały pomagać w locie. Gdy cała afera wyszła na jaw, skoczkowie zostali zdyskwalifikowani i przez kilka miesięcy byli zawieszeni. Teraz Johan Andre Forfang postanowił zaatakować Pawła Wąska…
-Naprawdę nie wierzę. To na pewno nie był sabotaż. Były tam spore ilości fluoru, to nie była śladowa zawartość. Nie sądzę, by to był przypadek. Jaka jest różnica między sztywnymi nitkami a przyłapaniem na fluorze na nartach? Dlaczego jedno oznacza dyskwalifikację, a drugie zawieszenie? To kolejny przykład na to, że świat nie jest sprawiedliwy.- mowił na łamach dziennika Dagbladet
Autor: Mikołaj Lorenz
Codziennie od poniedziałku do piątku od 5:30 do 10.
close
Copyright Radio BIELSKO