Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Krystian Papatanasiu z pewnością nie tak wyobrażał sobie start rundy wiosennej. W obliczu zimowych ruchów transferowych Błyskawica Drogomyśl przez wielu obserwatorów była typowana do miana czarnego konia drugiej części sezonu i walki o czołowe lokaty. Tymczasem po dwóch wiosennych kolejkach zespół nie dopisał na swoje konto, choćby jednego punktu…
Błyskawica Drogomyśl do rundy wiosennej przystąpiła w odmienionym składzie. Zimą do klubu dołączyło kilku nowych zawodników, na czele z Tomaszem Musiołem i Dawidem Weisem, którzy przenieśli się z III-ligowego Pniówka Pawłowice. Ponadto klub pozyskał, chociażby Adama Labzika z WSS-u Wisła. Nie obyło się także bez pożegnań… Jeśli chcecie zobaczyć, jak wyglądało okienko transferowe w wykonaniu klubu, zajrzyjcie do naszej zakładki TRANSFERY
Odmienioną drużynę już na samym początku wiosennych zmagań czekał trudny wyjazd do lidera z Czechowic, z którego wrócili bez punktów. W ubiegły weekend mierzyli się z dwójką GKS-u Jastrzębie, ale to starcie również nie powiększyło ich dorobku w ligowej tabeli.
– Uważam, że w tym spotkaniu z Czechowicami zagraliśmy całkiem dobry mecz. Wynik może nie był najlepszy, bo przegraliśmy i nie wywieźliśmy punktów z boiska lidera. Natomiast sam mecz był bardzo wyrównany – o wszystkim zadecydował nasz jeden błąd, który rywale potrafili wykorzystać. Później, kiedy chcieliśmy odrobić straty, nadzialiśmy się na kontrę i padła druga bramka – tak Krystian Papatanasiu wspomina przegrany mecz z liderem
– Przed drugim spotkaniem byliśmy faworytem, ale to nie jest łatwy teren. Wiele zespołów będzie miało tam problemy… Boisko też nie pomagało, wiadomo, jak to wygląda w tych pierwszych meczach po zimie… Ale nie ma co marudzić, po prostu zagraliśmy słabsze spotkanie. Gospodarze wykorzystali swoją okazję – powtórzył się błąd z pierwszego meczu – straciliśmy piłkę na własnej połowie i to nas kosztowało bramkę – mówi o sobotnim meczu z GKS-em II Jastrzębie

Po kiepskim początku rundy, podopiecznych Krystiana Papatanasiu czekają kolejne trudne spotkania. Już w najbliższy weekend Błyskawica zmierzy się na wyjeździe z dwójką Podbeskidzia Bielsko-Biała. Trzecia drużyna ligowej tabeli z pewnością postawi przyjezdnym ciężkie warunki. Później ekipa z Drogomyśla rozegra derbowe spotkanie z Beskidem Skoczów…
– Nie mamy łatwego początku, na start trzy mecze wyjazdowe z trudnymi rywalami, a na koniec czeka nas jeszcze derbowy mecz z Beskidem. To na pewno będą ciężkie mecze… Z pewnością nie jedziemy w roli faworyta na Podbeskidzie, ale na pewno się nie poddamy i jestem przekonany, że powalczymy o punkty – zapewnia szkoleniowiec
Trener zaznaczył również, że po nieudanym początku sezonu, w szatni czuć sportową złość, a to – jak sam mówi – dobry znak przed nadchodzącymi wyzwaniami…
– Ja już się nie mogę doczekać tych meczów, które przed nami. Jest wewnątrz drużyny złość – piłkarska złość…. I ja się z tego bardzo cieszę. Mam nadzieję, że uda nam się to przenieść na boisko – kończy Papatanasiu
Czytaj także:
Autor:
Mikołaj Lorenz
[email protected]
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO