Piłka nożna

Czterech zawodników na testach. „Nic nie jest przesądzone”

today21.01.2026 15:03

Tło
share close

Piłkarze Orła Zabłocie 16 stycznia wrócili do treningów. Za nimi już dwie jednostki treningowe. W zajęciach udział wzięło czterech testowanych zawodników, następne tygodnie zadecydują o tym, czy owi gracze zasilą szeregi trzeciej siły skoczowskiej B-Klasy…

Okres przygotowawczy rozpoczęty

-Do treningów wróciliśmy 16 stycznia, pracujemy od piątku. Dwa treningi są już za nami, dzisiaj mamy trzeci. Na razie i w lutym trenujemy trzy razy w tygodniu – dwa treningi mamy na orliku w Strumieniu, a jeden biegowy w terenie. Od marca będziemy już się spotykać dwa razy w tygodniu.- mówi nam Dawid Pisarek – szkoleniowiec Orła

Nowe twarze w Zabłociu?

Wiemy także, że udział w pierwszych dwóch jednostkach treningowych wzięło czterech testowanych zawodników. Dwóch z nich to czynni gracze, występujący dotąd w innych zespołach, natomiast pozostali wracają do piłki po przerwie. O tym, czy zostaną na dłużej, zadecydują najbliższe tygodnie. Jednocześnie szkoleniowiec poinformował, że na obecny moment nikt nie planuje opuszczać drużyny.

-Na tę chwilę nikt od nas nie odchodzi. Pojawiło się parę nowych twarzy, które chcą na razie z nami potrenować, ale nic nie jest przesądzone, czy będą z nami grać, czy nie. Po prostu chcą się poruszać i zobaczyć, jak to wygląda.– tłumaczy trener

Czytaj także:

Na czym zimą skupi się Orzeł?

Zespół prowadzony przez Dawida Pisarka na półmetku rozgrywek plasuje się na najniższym stopniu podium z identycznym dorobkiem punktowym, co wicelider tabeli z Istebnej. Z wielką dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że pierwsza lokata jest zarezerwowana dla Nierodzimia, który jesienią zanotował komplet zwycięstw. 

Szykuje się więc walka o miejsce za ich plecami. Wśród ekip zainteresowanych tą rywalizacją z pewnością jest właśnie Orzeł Zabłocie. Jak mówi trener – najważniejsze będzie, aby mocno przepracować zimę i dzięki temu uniknąć kontuzji wiosną…

-To, nad czym będziemy chcieli pracować to na pewno fizyczność, kondycja i siła. Później przyjdzie czas na zgranie i stałe fragmenty. Chcemy się wzmocnić fizycznie, bo mieliśmy dużo kontuzji. W zeszłym roku była słaba zima, słabo się przepracowało i później wszystko wychodziło w lidze. Było dużo kontuzjowanych zawodników– zauważa Pisarek

Podczas okresu przygotowawczego piłkarze z Zabłocia planują rozegrać minimum cztery sparingi. Ich rywalami będą: Błękitni Pierściec, Czarni Piasek, LKS Kończyce Małe, Spójnia Landek II. Dodatkowo niewykluczone, że tuż przed startem rozgrywek zmierzą się jeszcze z Promykiem Golasowice.

Czytaj także:

Autor: Mikołaj Lorenz