Region

Kozianka zmienia życie w Ugandzie. Fundacja MisjAfryka wspiera setki dzieci

today05.03.2026 09:52

Tło
share close

Choć od Ugandy dzieli nas kilka tysięcy kilometrów, pomoc może zacząć się bardzo blisko – nawet w niewielkiej miejscowości pod Bielskiem-Białą. O działalności Fundacji MisjAfryka opowiadała w Radiu Bielsko jej przedstawicielka, mieszkanka Kóz, Tatiana Rosińska. Organizacja wspiera dzieci i całe rodziny w ubogich regionach Ugandy, finansując m.in. edukację i leczenie.

– Myślę, że kiedy spotykamy właściwych ludzi na swojej drodze, po prostu dzieją się cuda – mówi Tatiana Rosińska. – Tak było w moim przypadku, kiedy poznałam Honoratę i Piotra Wąsowskich, którzy w 2007 roku założyli misję chrześcijańską w Ugandzie. Pojechałam zobaczyć, jak to wygląda na miejscu i tak zaczęła się nasza współpraca.

Pomoc dla mieszkańców ugandyjskich wsi

Fundacja MisjAfryka powstała po to, by polscy darczyńcy mogli wspierać mieszkańców Ugandy. Organizacja współpracuje z misjonarzami, którzy na stałe mieszkają w tym kraju i znają lokalne potrzeby. Pomoc koncentruje się przede wszystkim na terenach wiejskich, gdzie warunki życia są szczególnie trudne.

– Działamy głównie na wsiach, nie w miastach, bo tam sytuacja jest najtrudniejsza – tłumaczy Tatiana Rosińska. – Edukacja w Ugandzie jest płatna, podobnie jak opieka zdrowotna. Dlatego pomagamy finansować szkołę dla dzieci, a także leczenie osób, których na to po prostu nie stać – dodaje.

Jak podkreśla, dla wielu rodzin nawet niewielkie z naszej perspektywy kwoty są nieosiągalne. – Albo ktoś ma równowartość kilku złotych na syrop czy leki, albo nie ma nic i po prostu się nie leczy – mówi nasza rozmówczyni.

Edukacja jako szansa na zmianę życia

Jednym z najważniejszych elementów działalności fundacji jest program tzw. adopcji na odległość. Dzięki niemu konkretne dziecko może otrzymać wsparcie finansowe na naukę. – Żeby realnie pomóc jednemu dziecku, potrzeba około 200 zł miesięcznie – wyjaśnia Tatiana Rosińska. – Za tę kwotę opłacone jest czesne, internat i wyżywienie. W ten sposób prowadzimy dziecko aż do momentu zdobycia zawodu.

Według działaczy fundacji właśnie edukacja daje największą szansę na przerwanie kręgu ubóstwa. – Jeżeli młody człowiek zdobędzie wykształcenie i zawód, ma szansę znaleźć pracę i nie powielać biedy swoich rodziców – podkreśla.

Szkoły zbudowane dzięki polskiej pomocy

Dzięki wsparciu darczyńców z Polski w Ugandzie powstało już kilka placówek edukacyjnych. – Mamy pięć szkół – podstawową, liceum i trzy szkoły zawodowe – mówi przedstawicielka fundacji. – W tej chwili pod naszą opieką jest około tysiąca dzieci.

Niektóre z nich uczą się także w innych placówkach, jeśli chcą zdobyć zawód, którego nie ma jeszcze w szkołach prowadzonych przez fundację. Przykładem jest farmaceuta, który niedawno ukończył naukę dzięki wsparciu darczyńców. – Wczoraj wydarzyło się coś pięknego – wykształcony przez nas farmaceuta przekazał leki do szkolnej przychodni – opowiada Tatiana Rosińska.

Pomoc zaczyna się od małych gestów

Choć działalność fundacji skupia się na Ugandzie, jej przedstawicielka podkreśla, że pomaganie nie musi oznaczać wielkich projektów. – Wierzę, że każdy z nas ma miejsce, w którym może zmieniać rzeczywistość – mówi. – Czasem wystarczy być uważnym na ludzi wokół siebie. Nawet zwykły uśmiech czy zaproszenie sąsiada na obiad może zmienić czyjś dzień.

Osoby zainteresowane wsparciem działań fundacji mogą znaleźć szczegółowe informacje na stronie internetowej organizacji MisjAfryka z siedzibą w Kozach. Pomóc można m.in. poprzez wpłaty, przekazanie 1,5 procent podatku lub udział w wolontariacie.

  • cover play_arrow

    Kozianka zmienia życie w Ugandzie. Fundacja MisjAfryka wspiera setki dzieci Adam Kanik

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]