Bielsko-Biała

Bielszczanka żyje z bioniczną ręką

today03.04.2026 11:30

Tło
share close

Historia pani Anny Koziar z Bielska-Białej pokazuje, jak bardzo zmieniła się współczesna medycyna i jak wiele zależy od determinacji samego pacjenta. Dziś korzysta z zaawansowanej bionicznej protezy ręki, która reaguje na impulsy wysyłane przez jej ciało. Na czym to polega?

– To nie jest zwykła proteza. Ona działa dzięki sygnałom z mięśni, właściwie z głowy. To bardzo zaawansowana technologia – wyjaśnia Daniel Kocur, prezes fundacji Podaruj Dobro, która wspierała proces leczenia i rehabilitacji pani Anny. Gośćmi Radia BIELSKO byli w piątek przedstawiciele fundacji działającej na terenie Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej. Bohaterka tego artykułu jest bowiem jej pracownicą, a wcześniej była podopieczną.

Jak przekazał nam prezes fundacji, przypadek pani Anny był szczególnie trudny – amputacja nastąpiła wysoko, powyżej łokcia, co znacznie utrudniało dopasowanie urządzenia. – To była jedna z bardziej wymagających sytuacji. Tym bardziej cieszy, że efekt jest taki dobry – dodaje.

Trening zamiast odruchu

Zanim jednak proteza zaczęła działać, konieczna była intensywna rehabilitacja i nauka… myślenia o ruchu. – Człowiek z dwiema rękami nie zastanawia się, jak je poruszać. Ja musiałam się tego nauczyć od zera – mówi Anna Koziar. – Najpierw trzeba było wyćwiczyć mięśnie, a potem nauczyć się świadomie wysyłać sygnały: otwórz, zamknij. Dzięki temu, już w momencie założenia protezy, była w stanie wykonać pierwsze czynności. – Pamiętam, że mogłam od razu złapać szklankę i ją przenieść. To było niesamowite uczucie – wspomina.

Codzienność, która wraca

Dziś bioniczna ręka pomaga jej w zwykłym życiu – choć, jak przyznaje, nie wszystko przychodzi łatwo. – Da się zrobić praktycznie wszystko, tylko wolniej – mówi. – Zakupy, przenoszenie rzeczy, codzienne obowiązki – to wszystko jest możliwe, tylko wymaga więcej czasu i skupienia. Mimo to różnica jest ogromna. – Kiedy oddałam protezę do serwisu, czułam się, jakby naprawdę brakowało mi ręki. To pokazuje, jak bardzo jest pomocna – dodaje.

Świadomy wybór

Pani Anna nie próbuje ukrywać swojej niepełnosprawności. Zamiast protezy imitującej ludzką dłoń, woli nowoczesne rozwiązanie. – Mam też protezę kosmetyczną, ale w ogóle jej nie używam. Wolę tę bioniczną – wygląda jak coś z filmu science fiction i wcale mi to nie przeszkadza – przyznaje. Jak podkreśla, kluczowa była decyzja, by sięgnąć po najlepsze możliwe rozwiązanie. – Usłyszałam, że nie staramy się o byle co, tylko o najlepsze. I to była dobra decyzja – mówi.

Fundacja i zbiórki dla potrzebujących

Anna Koziar nie tylko korzysta z zaawansowanej protezy, ale również wspiera innych pacjentów jako pracownica fundacji. Daniel Kocur przypomina, że organizowanie zbiórek to ważny element działalności. – Ostatnio przeprowadziliśmy historyczną zbiórkę dla młodego pacjenta, który utracił kończyny w wypadku. W dobę udało się zebrać 1,4 mln zł na nowoczesną rehabilitację i protezy – mówi prezes fundacji.

Jak tłumaczy Patrycja Zeman, dyrektor projektu – fundacja pomaga kompleksowo – od wsparcia w szpitalu, przez rehabilitację, aż po finansowanie protez. – Takie akcje pokazują, że razem można realnie zmieniać życie ludzi – mówi i dodaje, że pani Anna jest idealnym przykładem, jak dzięki wsparciu można wrócić do normalnego funkcjonowania i pomagać innym. Niedawno, z inicjatywy pani Patrycji uruchomiono także zbiórkę dla niepełnosprawnego 21-letniego Bielszczanina. Szczegóły znajdziecie na stronie fundacji.

Inspiracja dla innych

Historia Anny Koziar to przykład nie tylko medycyny przyszłości, ale także determinacji i siły psychicznej. – Nie każdemu jest łatwo przejść przez coś takiego. Ania pokazuje, że się da – mówi Patrycja Zeman.

Sama bohaterka dodaje: – Nowoczesne technologie powinny być na pierwszym miejscu. One naprawdę zmieniają życie, pomagają psychicznie i funkcjonować w codzienności. Jej doświadczenie pokazuje, że nawet po dramatycznych wypadkach można odzyskać niezależność, a czasem także zainspirować innych do walki i wykorzystania nowych możliwości.

Całej rozmowy odsłuchacie poniżej:

  • cover play_arrow

    Bielszczanka żyje z bioniczną ręką Adam Kanik

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]