powiat oświęcimski

Znika problematyczna nawierzchnia rynku. „Nie unikniemy trudności komunikacyjnych”

today05.03.2026 10:49

Tło
share close

Na Rynku Głównym w Oświęcimiu rozpoczęła się modernizacja nawierzchni. Miasto zdecydowało się na remont po licznych sygnałach mieszkańców dotyczących uszkodzeń płyty rynku. Prace mają zakończyć się pod koniec maja tego roku.
Koszt inwestycji wynosi blisko 1 milion 700 tysięcy złotych. Całość finansuje budżet miasta Oświęcim.

Wymiana nawierzchni rynku

Nawierzchnia płyty rynku ma ponad dziesięć lat. Najwięcej problemów powodowała część wykonana z otoczaków. Mieszkańcy od dłuższego czasu zgłaszali wypadanie kamieni i fragmentów betonu. Doraźne naprawy nie przynosiły trwałych efektów.
Dlatego miasto zdecydowało o przebudowie najbardziej zniszczonego fragmentu płyty rynku. W ramach inwestycji wykonawca usunie nawierzchnię z otoczaków i zastąpi ją płytami granitowymi. Kamienie pozostaną jedynie w wybranych miejscach, między innymi w rejonie studni.
Roboty obejmą także czyszczenie oraz uzupełnienie spoin w istniejącej kostce brukowej. Zaplanowano również wymianę oświetlenia płyty rynku i chodników wokół niej. Modernizację przejdzie także instalacja zasilania elektrycznego.
– Chcemy, aby te prace zostały zakończone do końca maja, czyli mamy około trzech miesięcy na zrealizowanie całego zakresu robót. Mamy nadzieję, że pogoda nam w tym nie będzie przeszkadzała – mówi Andrzej Bojarski, zastępca prezydenta Oświęcimia.

Rynek pod ochroną konserwatorską

Rynek Główny w Oświęcimiu znajduje się w rejestrze zabytków. Inwestycję uzgodniono z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Krakowie, który sprawuje nadzór nad tym obszarem.

Utrudnienia dla mieszkańców

Prace remontowe spowodują czasowe utrudnienia w centrum miasta. W trakcie robót płyta rynku oraz przyległe drogi będą okresowo wyłączane z ruchu. Samorząd zapowiada, że roboty będą prowadzone etapami.
– Mimo to, że będziemy pracować pewnymi kwartałami, nie unikniemy trudności komunikacyjnych. Zarówno piesi, jak i kierowcy te utrudnienia zobaczą. Bardzo przepraszamy za tę sytuację. Mamy nadzieję, że te trzy miesiące nie będą aż tak uciążliwe, ale czasowe wyłączenia będą miały miejsce – dodaje Andrzej Bojarski.

Autor: Zdjęcie autora Robert Fraś
[email protected]