powiat oświęcimski

Reagowali z odruchu serca. Los zwierząt nie był im obojętny

today07.01.2026 12:26

Tło
share close

Wystarczyła chwila uwagi, empatia i szybka reakcja. Dzięki postawie dwóch mieszkańców naszego regionu ranne zwierzęta otrzymały niezbędną pomoc. To historie, które pokazują, że w naszej społeczności wrażliwość na los słabszych wciąż ma ogromne znaczenie.

Nocny spacer i ratunek dla kota

Była noc z piątku na sobotę, tuż przed północą. 25-letni mieszkaniec Kęt wracał pieszo do domu ulicą 3 Maja. Na poboczu drogi zauważył rannego kota. Nie przeszedł obojętnie – zatrzymał się, zadzwonił pod numer alarmowy 112 i pozostał przy zwierzęciu do czasu przyjazdu pomocy. Na miejsce przyjechał dyżurujący lekarz weterynarii, który zabrał kota do lecznicy. Dzięki szybkiej reakcji mężczyzny zwierzę otrzymało fachową opiekę w momencie, gdy najbardziej jej potrzebowało.

Skomlenie w nocy, konieczna była pomoc dla psa z Zaborza

Kilka dni później, w nocy z wtorku na środę, podobna sytuacja miała miejsce w Zaborzu na terenie gminy Oświęcim. Tuż przed godziną 23.00 jeden z mieszkańców usłyszał niepokojące skomlenie. Kiedy wyszedł przed dom, w przydrożnym rowie znalazł rannego psa. Również w tym przypadku nie było wahania – telefon pod numer 112 i czuwanie przy zwierzęciu aż do przyjazdu weterynarza. Pies trafił do lecznicy, gdzie udzielono mu niezbędnej pomocy.

Małe gesty, wielkie znaczenie

Podziękowania należą się panu Wojciechowi z Kęt oraz panu Michałowi z Zaborza. Obaj mężczyźni pokazali, że odpowiedzialność i empatia nie wymagają heroizmu – wystarczy nie odwracać wzroku i zareagować. Takie postawy budują wspólnotę i dają nadzieję, że w trudnych chwilach zwierzęta mogą liczyć na ludzi.

Reagujmy – to naprawdę ratuje życie

Policja apeluje, by w sytuacjach, gdy widzimy, że życie lub zdrowie zwierzęcia jest zagrożone, niezwłocznie reagować. Wystarczy jeden telefon pod numer alarmowy 112. To prosty krok, który może uratować czyjeś życie – także to czworonożne.

Autor: Adam Kanik