Bielsko-Biała

O krok od tragedii. Policjanci wbiegli w płomienie i wynieśli niepełnosprawnego mężczyznę

today15.01.2026 10:10

Tło
share close

Dramatyczne chwile rozegrały się dziś nad ranem w Bielsku-Białej. Tuż przed godziną 6.00 wybuchł groźny pożar w budynku mieszkalnym przy ulicy Oświęcimskiej. Ogień szybko się rozprzestrzeniał, a w środku znajdowali się mieszkańcy, którym groziło bezpośrednie niebezpieczeństwo.

Policjanci ruszyli na ratunek bez wahania

Jak poinformowała policja, informacja o pożarze dotarła do funkcjonariuszy Komisariatu Policji II w Bielsku-Białej w momencie, gdy kończyli nocną służbę. Sierżant sztabowy Adrian Drobik oraz sierżant Rafał Pydych byli właśnie rozliczani przez przełożonego. Gdy usłyszeli o płonącym domu, natychmiast ruszyli na miejsce zdarzenia, nie zastanawiając się ani chwili.

Weszli do zadymionego budynku jako pierwsi

Policjanci dotarli na ul. Oświęcimską jako pierwsi spośród wszystkich służb ratunkowych. Bez chwili zawahania weszli do silnie zadymionego budynku, w którym pożar już obejmował kolejne pomieszczenia. W środku przebywało starsze małżeństwo. Sytuacja była szczególnie dramatyczna – mężczyzna był osobą z niepełnosprawnością, poruszał się na wózku inwalidzkim i nie miał możliwości samodzielnej ewakuacji.

Wyniesiony z płomieni, życie ocalone

W ekstremalnie trudnych warunkach, przy gęstym dymie i realnym zagrożeniu zatruciem toksycznymi gazami, funkcjonariusze wynieśli mężczyznę w bezpieczne miejsce. Dzięki ich szybkiej i odważnej reakcji udało się uratować życie mieszkańca jeszcze przed przybyciem straży pożarnej.

Straż pożarna i zabezpieczenie miejsca zdarzenia

Chwilę później na miejsce dotarły zastępy Państwowej Straży Pożarnej, które przystąpiły do akcji gaśniczej. Rejon pożaru zabezpieczali także policjanci z innych pionów, w tym funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego, dbając o bezpieczeństwo i płynność ruchu na ulicy Oświęcimskiej.

Bohaterowie w policyjnych mundurach

Postawa sierżanta sztabowego Adriana Drobika oraz sierżanta Rafała Pydycha zasługuje na najwyższe uznanie. Mundurowi udowodnili, że policyjna służba to nie tylko obowiązek, ale przede wszystkim gotowość do niesienia pomocy z narażeniem własnego zdrowia i życia. 

Autor: Adam Kanik