Bielsko-Biała

Mieszkańcy alarmują: kierowcy jeżdżą za szybko

today11.03.2026 13:12

Tło
share close

Mieszkańcy Osiedla Sarni Stok w Bielsku-Białej zwracają uwagę na rosnące zagrożenie na ulicy Sarni Potok. Chodzi o odcinek drogi pomiędzy dwoma nowo wybudowanymi rondami, gdzie – jak podkreślają – kierowcy często przekraczają dozwoloną prędkość. W ostatnich miesiącach doszło tam również do kilku kolizji z dzikimi zwierzętami, głównie sarnami.

Zdaniem mieszkańców sytuacja staje się coraz bardziej niebezpieczna, szczególnie w godzinach wieczornych i nocnych, kiedy zwierzęta częściej przemieszczają się w pobliżu zabudowy.

Interpelacja radnego

W imieniu mieszkańców sprawę poruszył radny Dariusz Michasiów, który skierował do władz miasta interpelację z prośbą o wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń na wspomnianym odcinku drogi. Jak podkreśla, mimo obowiązującego na całym osiedlu ograniczenia prędkości do 40 km/h, nie wszyscy kierowcy respektują przepisy.

– W imieniu mieszkańców Osiedla Sarni Stok zwracam się z prośbą o wykonanie dodatkowych zabezpieczeń na ulicy Sarni Potok, pomiędzy dwoma nowo wybudowanymi rondami. Być może progi zwalniające powstrzymałyby zapędy niektórych kierowców – argumentuje radny.

Miasto: są inne sposoby uspokojenia ruchu

W odpowiedzi na interpelację urzędnicy wyjaśniają, że podstawowym rozwiązaniem stosowanym w miejscach, gdzie istnieje ryzyko wtargnięcia dzikiej zwierzyny na jezdnię, jest ustawienie znaków ostrzegawczych A-18b informujących o możliwości pojawienia się zwierząt. Zgodnie z obowiązującymi przepisami miejsca migracji zwierzyny ustala się m.in. na podstawie informacji przekazywanych przez służby leśne oraz organizacje łowieckie. Miejski Zarząd Dróg co roku zwraca się w tej sprawie do Polskiego Związku Łowieckiego, lokalnych kół łowieckich oraz policji z prośbą o dane dotyczące szlaków wędrówek zwierząt i statystyk zdarzeń drogowych.

Statystyki nie wskazują na poważny problem

Jak wynika z informacji przekazanych przez bielską policję, w ostatnich czterech latach na ulicy Sarni Potok dochodziło jedynie do pojedynczych zdarzeń z udziałem zwierzyny. W ocenie miasta jest to zbyt mało, aby wprowadzać dodatkowe oznakowanie ostrzegawcze. Urzędnicy zwracają również uwagę, że niedawne inwestycje drogowe – budowa rond na skrzyżowaniach ulicy Sarni Potok z ulicami Sarni Stok i Krecią – zostały zaprojektowane właśnie jako element uspokojenia ruchu.

Progów na razie nie będzie

Według władz miasta ronda, w połączeniu z obowiązującą na tym obszarze strefą ograniczenia prędkości do 40 km/h, powinny skutecznie wpływać na spowolnienie ruchu pojazdów i poprawę bezpieczeństwa. Z tego powodu, przynajmniej na razie, nie planuje się montażu progów zwalniających na ulicy Sarni Potok. Mieszkańcy liczą jednak, że sytuacja będzie nadal monitorowana. Ich zdaniem bezpieczeństwo na osiedlowej drodze powinno być priorytetem – zarówno dla kierowców, jak i dla dzikich zwierząt, które coraz częściej pojawiają się w pobliżu zabudowy.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]