Bielsko-Biała

Bielszczanie zdobyli Barcelonę!

today16.03.2026 12:03

Tło
share close

Fanatycy sportu z Bielska-Białej – bracia Damian i Kuba Stawiccy pokazali ogromny hart ducha podczas wymagającego maratonu w odbywającego się w weekend w Barcelonie. Na starcie stanęły tysiące zawodników z całego świata, a uczestnicy musieli zmierzyć się nie tylko z dystansem 42 kilometrów, ale także z ciepłą, słoneczną pogodą. Zrobili to, by pomóc małemu mieszkańcowi Bystrej.

Jak podkreślają sami zawodnicy, był to prawdziwy test wytrzymałości fizycznej i psychicznej. Maraton to nie tylko wysiłek ciała, ale także walka w głowie, która trwa przez każdy kilometr trasy prowadzącej przez katalońską stolicę.

Mocne wyniki bielskich biegaczy

Najlepszy wynik wśród reprezentantów regionu osiągnął Jakub Stawicki, który ustanowił nowy rekord życiowy. Na mecie zameldował się z czasem 3 godziny i 16 minut, co jest bardzo solidnym rezultatem w tak licznej i międzynarodowej stawce. Równie ambitne wyzwanie podjął Damian Stawicki, który – mimo krótkiego okresu przygotowań – pokonał cały dystans bez zatrzymania, kończąc bieg z czasem 3 godziny i 44 minuty.

– Ciężki bieg w słońcu, około 18 stopni, ale wyniki są dobre. Kuba zrobił 3:16, bo mocno trenuje pod bieganie. Ja praktycznie miałem tylko trzy tygodnie przygotowań i ukończyłem w 3:44. To był 42-kilometrowy bieg bez zatrzymania. Ogromny wysiłek, a ludzie z całego świata biegli i walczyli o metę – mówi nam Damian Stawicki.

Sportowa walka o każdy kilometr

Dla zawodników maraton był czymś więcej niż tylko rywalizacją sportową. Każdy kilometr oznaczał walkę z narastającym zmęczeniem, bólem i momentami kryzysu, które pojawiają się podczas tak długiego wysiłku. Jak podkreślają biegacze, największą satysfakcję daje moment przekroczenia linii mety po 42 kilometrach. To chwila, która wynagradza miesiące treningów i ogromny wysiłek włożony w przygotowania.

Bieganie, które inspiruje innych

Start w barcelońskim maratonie miał wymiar symboliczny i motywacyjny – był elementem inicjatywy „Kilometry dla Kazika z Bystrej”. Biegacze podkreślają jednak, że ich celem jest również inspirowanie innych do aktywności, pokazywanie siły sportu oraz budowanie społeczności wokół wspólnych wyzwań. Po wyczerpującym biegu przyszedł czas na chwilę odpoczynku i regeneracji – tym razem w wyjątkowej scenerii barcelońskiej plaży. Jednak dla bielskich fanatyków sportu to z pewnością nie koniec sportowych wyzwań.

O innej ciekawej inicjatywie na rzecz Kazika z Bystrej pisaliśmy tutaj: Małe serca, wielka pomoc. Dziewczynki sprzedają zabawki żeby wesprzeć chorego Kazika.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]