Bielsko-Biała

Bezrobocie w Bielsku-Białej rośnie? Sprawdziliśmy, jak jest naprawdę

today16.03.2026 07:00

Tło
share close

Stabilny poziom zatrudnienia, ale niewiele nowych ofert pracy. Możliwe zwolnienia w dużym zakładzie oraz mocno ścięte środki z Funduszu Pracy. Tak w skrócie wygląda sytuacja na rynku pracy w Bielsku-Białej i powiecie bielskim. 

Stopa bezrobocia to udział osób bezrobotnych w ogólnej liczbie ludzi aktywnych zawodowo. Według danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny, na ostatni dzień stycznia (w porównaniu do grudnia 2025 roku) kształtowała się następująco:

  • w Bielsku-Białej wyniosła 2,4 proc. (bez zmian),
  • w powiecie bielskim 3,6 proc. (wzrost o 0,1 proc.).

Dla porównania, najwyższą stopę bezrobocia w województwie śląskim odnotowano w Bytomiu – 10,7 proc. (wzrost o 0,4 proc.), a najniższą w Katowicach (1,6 proc.). W całym województwie śląskim wyniosła ona 4,7 proc. (wzrost o 0,3 proc.), a w całym kraju 6,0 proc. (wzrost o 0,3 proc.).

Płynie z tego pokrzepiający wniosek, że Bielsko-Biała z wynikiem 2,4% znajduje się w czołówce miast o najniższym bezrobociu, znacznie poniżej średniej krajowej (6,0%).

Blisko 160 ofert pracy

W styczniu 2026 r. do Powiatowego Urzędu Pracy w Bielsku-Białej zgłoszono 156 wolnych miejsc pracy.

31 ofert dotyczyło osób z wyższym wykształceniem. Dominowały wśród nich oferty pracy w charakterze nauczycieli różnej specjalności. Jak podkreśla Marek Hetnał, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy, jest to sytuacja dość nietypowa, bo takie oferty – z reguły pojawiają się najczęściej w okolicy wakacji.

Na osoby ze średnim wykształceniem czekało 28 ofert, a z zasadniczym zawodowym 15. Największa grupa ofert skierowana była do osób z wykształceniem podstawowym – było ich 79.
Pozostałe 3 oferty dotyczyły subsydiowanych miejsc pracy.

Więcej bezrobotnych, mniej ofert i widmo zwolnień

Na koniec stycznia tego roku w bielskim PUP było zarejestrowanych 4398 bezrobotnych. Rok wcześniej było ich 4084. Oznacza to wzrost o 314 osób.

Znaczne tąpnięcie dotyczy liczby zgłoszonych ofert pracy. W tym roku, na koniec stycznia, było ich 156. Tymczasem na koniec stycznia 2025 było ich 697.

W styczniu do urzędu wpłynęła informacja dotycząca możliwości zwolnień grupowych w Lenko.

Zwolnienia w automotive a rynek pracy

Jak ma się sytuacja na rynku pracy po wyjściu koncernu Stellantis z Bielska-Białej oraz zwolnieniach w bielskim zakładzie Hutchinsona? Jak mówi Marek Hetnał, nie miało to większego wpływu na ten rynek, zarówno w Bielsku-Białej, jak i w okolicznym powiecie.

– Pracownicy Stellantis przeszli do innych zakładów rozsianych na terenie Śląska, bądź skorzystali z bardzo korzystnych odpraw, zwłaszcza osoby, które były w wieku przedemerytalnym. Natomiast jeśli chodzi o Hutchinsona, z zapowiedzi wynikało, że z pracą pożegna się większa liczba osób. Finalnie skończyło się na ponad 30 osobach – mówi.

  • cover play_arrow

    Bezrobocie w Bielsku-Białej rośnie? Sprawdziliśmy, jak jest naprawdę Beata Stekla

Mniej środków z funduszu

Dyrektor PUP wskazuje jednak na inny problem: drastycznie okrojone środki z Funduszu Pracy. W przypadku urzędu w Bielsku-Białej są one o 40 procent mniejsze niż w zeszłym roku. Środki z tego źródła wykorzystywane są na wypłatę zasiłków i dodatków aktywizacyjnych oraz finansowanie szkoleń, staży czy dotacji na podjęcie działalności.

W tym roku przeznaczono na ten cel 2,14 mld zł, w zeszłym rok 3,65 mld zł. Różnica wynosi 40 procent, co dokładnie pokrywa się z różnicą odnotowaną przez bielski PUP. 

Bezrobocie w Bielsku-Białej i powiecie to nasz temat tygodnia. Wybierzemy się też z mikrofonem w teren, aby zapytać mieszkańców o opinie na ten temat. Na bazie ich wypowiedzi powstanie rolka, która pojawi się w środę w naszych mediach społecznościowych.

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]