Bielsko-Biała

Autobusem na Przegibek? Wraca temat sprzed lat

today19.03.2026 15:30

Tło
share close

Słoneczny dzień, Przełęcz Przegibek w Beskidzie Małym i dobrze znany obrazek: turyści idący stamtąd na Magurkę Wilkowicką albo Hrobaczą Łąkę zostawiają auta na poboczach. Wielu nie ma wyjścia, bo w dni sprzyjające górskim wędrówkom działający tam parking szybko się zapełnia. Powraca pytanie: czy autobus dojeżdżający do przełęczy nie byłby rozwiązaniem? 

Taką sytuację obserwuje m.in. nasz słuchacz, który często przejeżdża przez Przegibek samochodem. – Samochody parkują na dziko już na kilometr przed przełęczą. Do tego dochodzą piesi i rowerzyści i robi się po prostu niebezpiecznie – opisuje.

  • cover play_arrow

    Autobusem na Przegibek? Wraca temat sprzed lat Beata Stekla

I od razu podsuwa rozwiązanie, które – jak sam przypomina – kiedyś już tam funkcjonowało.

– Żyję na tyle długo, żeby pamiętać, że kiedyś był tam przystanek PKS-u. Może warto byłoby wrócić do takiego rozwiązania, żeby dać mieszkańcom możliwość dojazdu w to miejsce bez użycia samochodu? – proponuje.

Pomysł wraca od lat

To nie jest nowy pomysł. Już w 2021 roku o możliwość uruchomienia połączenia autobusowego na Przegibek pytali prezydenta Bielska-Białej radni poprzedniej kadencji – Janusz Okrzesik i Tomasz Wawak.

W interpelacji proponowali, by wiosną i latem wydłużyć część kursów miejskiego autobusu nr 11 do przełęczy, a nawet do Międzybrodzia Bialskiego.

Ówczesny zastępca prezydenta Bielska-Białej, Piotr Kucia, odpowiadał jednak, że realizacja takiego pomysłu oznaczałaby konieczność wykupu gruntów, budowy przystanku i takiego zagospodarowania parkingu, aby mogły tam zawracać autobusy. Już wtedy koszt takiego przedsięwzięcia szacowano na kilkaset tysięcy złotych.

I właśnie z tego względu realizacja pomysłu była wówczas niemożliwa.

Minęło pięć lat – i jest jak było

Sprawdziliśmy w bielskim ratuszu, czy przez ten czas coś się w tej sprawie zmieniło. Nie zmieniło się nic.

Miasto nie planuje objęcia Przełęczy Przegibek kursami miejskich autobusów. Powody pozostają dokładnie te same jak wcześniej.

Jak przypominają urzędnicy, sama przełęcz i parking leżą na terenach gmin Wilkowice i Kozy, więc Bielsko-Biała nie ma możliwości prowadzenia tam inwestycji.

Planów uruchomienia połączeń nie ma również Beskidzki Związek Powiatowo-Gminny, organizator Komunikacji Beskidzkiej. Jak usłyszeliśmy, związek nie jest inicjatorem nowych linii. Taka inicjatywa musiałaby wyjść od jednej z gmin tworzących organizację. Do tej pory żadna z nich nie wystąpiła z takim pomysłem.

 

 

 

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]